ANDROID.COM.PL – społeczność entuzjastów technologii
Wypadek Tesli bez kierowcy — a jednak jakiś był

Śmiertelny wypadek Tesli w Teksasie wyjaśniony – Elon Musk może odetchnąć z ulgą

Autor: Paweł Maretycz Kategoria: Newsy

W kwietniu tego roku śmiertelny wypadek, w którym zginęło dwóch mężczyzn z udziałem Tesli Model S, trafił do wiadomości publicznej. Jedną z kontrowersji był fakt, że wedle wstępnych ustaleń za kierownicą pojazdu nikt się nie znajdował w momencie wypadku. Wszystko z tego powodu, że ciało żadnej z ofiar nie znajdowało się w miejscu, które miałoby umożliwić wcześniejsze znajdowanie się za kierownicą.

Wypadek Tesli bez kierowcy — a jednak jakiś był

Wypadek Tesli bez kierowcy — a jednak jakiś był

Spekulacje sugerowały, że kierowca pojazdu mógł pokonać środki bezpieczeństwa Tesli, pozwalając mu być na tylnym siedzeniu lub na miejscu pasażera w momencie wypadku. Pierwsi ratownicy odkryli na miejscu wypadku jednego z mężczyzn na tylnym siedzeniu, a drugiego na przednim siedzeniu pasażera samochodu. Jednak dochodzenie Narodowej Rady Transportu USA (NTSB) wykazało, że zarówno kierowca, jak i pasażer jechali na przednich siedzeniach z zapiętymi pasami, gdy doszło do zdarzenia. Według nowych ustaleń samochód poruszał się z prędkością około 67 mph na pięć sekund przed zderzeniem, czyli 100 km/h, a kierowca przyspieszał. Po uzyskaniu dostępu do danych z rejestratora zdarzeń w pojeździe, pracownicy NTSB stwierdzili, że pedał gazu był wciśnięty aż do 98,8 procent.

Zobacz też: Badanie Kantar pokazuje, jak dużą siłą marki dysponuje Blik

Śledczy przyznali, że pożar, który nastąpił po wypadku, uszkodził rejestrator zdarzeń. Mimo nowych dowodów na to, gdzie kierowca i pasażer przenieśli się w czasie wypadku, śledztwo jest kontynuowane. Obecnie nie ma żadnych informacji na temat tego, czy Autopilot był włączony w momencie wypadku, czy też nie. Inne aspekty wypadku, które nadal są przedmiotem śledztwa, obejmują to, czy pasażerowie nie byli w stanie wydostać się z samochodu, a toksykologia kierowcy jest nadal w toku. Te ustalenia zostaną poczynione przed wydaniem ostatecznego raportu. Na pewno jest to jednak dobra wiadomość dla producenta samochodu. Okazuje się bowiem, że nikt nie może oskarżyć o przyczynę wypadku podatności pojazdu na jazdę bez kierowcy.

Źródło: SlashGear

Sprawdź najnowsze wpisy