Pamiętacie Razer Zephry, czyli wyjątkową maskę stworzoną przez firmę, która zajmuje się głównie produktami dla graczy? Kiedy pojawiła się pandemia, Razer pokazał prototyp maski wyposażanej w filtry N95, która wyglądała tak, jak można się było spodziewać po produkcie Razera. Niedawno ten trafił do sprzedaży i wyprzedał się na pniu. I nie ma w tym nic dziwnego.

Razer Zephry wyprzedany

Pandemia dużo zmieniła i wiele firm technologicznych brało w tym udział. Mieliśmy punkty do czyszczenia smartfonów, wideokonferencje wyszły na wyższy poziom, a do tego dochodziły także maseczki. Jedną z firm, która na poważnie podeszła do tematu maseczek był właśnie Razer. Jego Zephyr nie jest jednak urządzeniem, które zabezpiecza przed COVID-19, a przynajmniej nie ma na to oficjalnych danych. Zresztą sam producent pisze o tym na swojej stronie, ale podkreśla także, że Zaphyr spełnia wymogi maseczek, które trzeba nosić w Stanach Zjednoczonych czy Wielkiej Brytanii. Zasłania usta i nos, więc wiadomo. Nie jest to więc urządzenie medyczne, ale można je traktować jako osobisty odświeżacz powietrza.

Wymienne filtry, podświetlenie RGB i możliwość sparowania ze smartfonem. Idealny gadżet dla graczy, który na dodatek chroni przed zanieczyszczeniami. Jest też czymś, co pozwoli się wyróżnić z tłumu, co zresztą dobrze widać na zdjęciach. Cena Razer Zephyr została ustalona na 99,99 dolarów, czyli około 395 złotych. Filtry wyceniono na 29,99 dolarów (około 120 złotych), a w sprzedaży był także zestaw maski z trzema paczkami filtrów w cenie 149,99 dolarów (około 590 złotych). I wszystkie zestawy i maski wyprzedały się w ekspresowym tempie.

Zobacz też: Jaki smartfon do 1200 złotych warto teraz kupić?

Teraz na stronie Razera można zapisywać się do listy oczekujących, by wiedzieć, kiedy pojawi się kolejny „rzut”. Absolutnie nie dziwi mnie popularność maski. Razer wie, jak stworzyć produkt, po który sięgną gracze, a Zephyr jest tego idealnym przykładem.

Źródło: Razer

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.