Teoretycznie moglibyśmy już powoli szykować się do zamknięcia roku kluczowych premiera, ale okazuje się, że jeszcze Redmi chce mieć ostatnie słowo. Marka Xiaomi, która cieszy się ogromną popularnością, szykuje nowy model. Jak zapewne możecie się domyślić, chodzi o tytułowego Redmi K40S. Na pozór tajemniczy smartfon właśnie otrzymał certyfikat w Chinach, który potwierdza wspierane technologie szybkiego ładowania. Tylko one wystarczą nam, aby dowiedzieć się, z czym tak naprawdę mamy do czynienia.

Redmi K40S otrzymał certyfikat, który potwierdza ultra szybkie ładowanie

Xiaomi 11T Pro

Zaczynając od konkretów, Redmi K40S będzie smartfonem, który naładujemy bardzo szybko. Według ujawnionej dokumentacji sprzęt pozwoli zregenerować swoje ogniwo między innymi z mocami 33 W, 67 W i 120 W. Już coś zaczyna świtać? Tak, tak, według wszelkich znaków na niebie i ziemi mówimy o wariacji Xiaomi 11T, który niedawno zadebiutował globalnie. Jedyną różnicą jest fakt, że Redmi K40S zostanie skierowany na chiński rynek.

Niemniej to nie koniec plotek, bo pojawiają się glosy, że może być kilka różnic. Przede wszystkim pojawia się wzmianka o zastąpieniu układu Dimensity 1200 na rzecz Snapdragona 870. Także główny aparat może zaoferować 50 MPx zamiast 108 MPx. Tym sposobem pewna doza niepewności została zasiana. W takim układzie smartfon ma szansę bardziej wypełnić lukę pomiędzy Redmi K40, a właśnie Xiaomi 11T.

Zobacz też: Reorganizacja w NASA — wszystko po to, aby ruszyć na Księżyc i Marsa.

Niemniej wszystkiego powinniśmy oficjalnie dowiedzieć się w przyszłym miesiącu. W końcu Xiaomi będzie chciało, aby nowy model trafił na rynek przed 11 listopada, kiedy to przypada ważne święto w Chinach. Mowa naturalnie o Dniu Singla, który w Państwie Środka wykorzystywany jest do wprowadzania ogromnej liczby promocji.

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.