NASA opublikowała artykuł redakcyjny omawiający jej Kosmiczny Długopis, mity wokół niego oraz to, jak astronauci agencji kosmicznej faktycznie piszą podczas pobytu na Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. W swojej publikacji NASA ujawnia, w jaki sposób Kosmiczny Długopis faktycznie powstał, ile kosztował podatników i dlaczego agencja kosmiczna podjęła decyzję o odejściu od tanich, ale ryzykownych, ołówków.

NASA obala mity o kosmicznym długopisie

NASA obala mity o kosmicznym długopisie

Prawdopodobnie słyszeliście już o urządzeniu noszącym nazwę Space Pen. Jest to rodzaj ciśnieniowego długopisu, który może funkcjonować w środowisku mikrograwitacji na stacji kosmicznej. Istnieje popularny mit, który głosi, że NASA wydała miliony dolarów na rozwój tego instrumentu, podczas gdy rosyjscy kosmonauci po prostu używali ołówków. NASA odnosi się do niego w swoim nowym poście, wyjaśniając, że kosmiczny długopis nie kosztował podatników milionów dolarów i że istnieje dobry powód, dla którego astronauci przestali używać ołówków. Otóż ISS jest pełna wrażliwego sprzętu i może potencjalnie skończyć się uszkodzeniem przez małe kawałki grafitu unoszące się wokół.

Zobacz też: Plus obniża ceny wybranych ofert na kartę o połowę, ale tylko w pierwszym miesiącu

Te małe kawałki grafitu mogłyby potencjalnie spowodować uszkodzenie wrażliwej elektroniki na ISS, nie wspominając o tym, że astronauci mogliby potencjalnie wdychać złamane, ostre końcówki, co mogłoby doprowadzić do uszkodzenia płuc. Wróćmy jednak do kosmicznego długopisu. Ten został wykonany przez Paula Fishera z firmy Fisher Pen Company, który pracował nad nim, zanim NASA weszła do akcji. Agencja kosmiczna zauważa jednak, że odegrała istotną rolę w testowaniu technologii, pomagając Fisherowi rozwiązać problem przecieków, które były powszechne w prototypach długopisów ciśnieniowych. Kosmiczny długopis był używany w każdej załogowej misji kosmicznej NASA od czasu Apollo 7. Jeśli więc chcecie pokazać przerost formy nad treścią, to lepszym i prawdziwym przykładem będzie powołanie się na to, że NASA stosuje wokół rakiet specjalne warstwy izolacyjne chroniące przed korozją i przegrzaniem, a SpaceX używa po prostu stali nierdzewnej.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.