Wiadomość o decyzji OnlyFans będzie zaskoczeniem dla niektórych, zwłaszcza tych, którzy zakładali, że firma zajmuje się wyłącznie treściami dla dorosłych. Serwis istnieje od 2016 roku, ale nie zyskał zbyt dużego zainteresowania aż do początku 2020 roku, na początku pandemii. Chociaż zyskali reputację jako popularni wśród osób świadczących usługi seksualne, to nie jest to jedyny rodzaj treści, do których OnlyFans się odwołuje. Chociaż nie byłoby zbyt dużym nadużyciem stwierdzenie, że to jedyny rodzaj treści, na którym zarabia konkretne pieniądze.

OnlyFans kończy z erotyką

OnlyFans kończy z erotyką

OnlyFans, serwis subskrypcji treści online będący synonimem treści o charakterze seksualnym, wycofuje się z branży rozrywki dla dorosłych. W oświadczeniu OnlyFans ogłosiło, że od 1 października 2021 roku zabroni umieszczania jakichkolwiek treści zawierających zachowania o charakterze seksualnym. Warto zauważyć, że firma dodała, że twórcy będą nadal mogli publikować treści zawierające nagość tak długo, jak będzie to zgodne z ich Polityką Akceptowalnego Użytkowania. W chwili pisania tego tekstu OnlyFans nie odpowiedziało na prośbę mediów o wyjaśnienie, co uważa za zachowania o charakterze seksualnym, ani jak zmiany wpłyną na finanse portalu.

Zobacz też: Blik bije rekordy popularności — te dane nie pozostawiają złudzeń

No dobrze, ale czemu serwis miałby zarżnąć nie tyle kurę znoszącą złote jajka, ile cały ich kurnik wysłać na rzeź? Otóż zmiany te są dokonywane w celu spełnienia żądań partnerów bankowych i dostawców wypłat firmy. Na pewno to będzie szok dla wielu, którzy polegają na OnlyFans jako źródło dochodu. Użytkownicy ci będą musieli albo znaleźć nową platformę do sprzedaży swoich zdjęć i filmów, albo całkowicie zrezygnować z tego biznesu i skupić się na innych źródłach dochodu. Ciekawe jest też to, jak OnlyFans samo ma zamiar się utrzymać? W końcu twórcy nieerotyczni raczej się tam nie wybiorą zbyt chętnie. Wpisanie OnlyFans w CV po prostu nie wygląda zbyt dobrze.

Źródło: TechCrunch

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.