Zrzut ekranu 2015-08-11 o 22.44.22

 

Porsche to marka dla fanów motoryzacji – nie licząc modelu Cayenne – lub dla panów przechodzących kryzys wieku średniego. Takie opinie krążą wokół niemieckiego producenta samochodów. Jednak co się stanie jak w topowym modelu zastąpi się okładziny hamulcowe zwykłymi smartfonami?

 

Jak działają hamulce tarczowe to nie będę się rozpisywał, ale składają się z kilku elementów takich jak same tarcze (w Porsche najczęściej ceramiczne, wentylowane) oraz klocków, które trzymają okładziny. W takim razie zastępując te ostatnie smartfonami oznacza to, że urządzenia mobilne będą miały bezpośredni kontakt z obracającymi się tarczami podczas hamowania. Do wspomnianego na początku newsa – i w tytule – doświadczenia wzięto na warsztat Porsche 911 (z 2002 roku) oraz cztery iPhone’y 5S i cztery iPhone’y 4S. Rezultat? Zobaczcie sami na poniższym filmie:

 

 

Hamowanie z 60 mil na godzinę, a więc około 100 kilometrów na godzinę. Efekty już widzieliście i oczywiście w dobie coraz bardziej zaawansowanych układów hamulcowych nie polecam stosowania tego typu rozwiązań.

 

Oczywiście ten news należy traktować jako ciekawostkę. IPhone’y nie nadają się już do niczego, ale czy sądzicie, że jakikolwiek inny smartfon byłby w stanie oprzeć się takiej sile nacisku jak i tarcia? Jakie modele byście wybrali do podobnej próby, tym razem z Androidem? Nokia 3310/3330 odpada.

 

 

źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.