Xiaomi CyberDog to zdecydowanie jedna z największych niespodzianek dzisiejszej konferencji producenta. Zobaczyliśmy na niej m.in. Xiaomi Mi Mix 4, ale do smartfonów jesteśmy już przyzwyczajeni. Patrząc na robota od Xiaomi trudno nie doszukiwać się tutaj nawiązań do Spota, czyli dzieła Boston Dynamics. Jednak CyberDog ma być czymś odrobinę innym.

Xiaomi CyberDog

Xiaomi CyberDog

Produkt od Xiaomi nie jest dziełem, która ma trafić do masowego odbiorcy. Wprawdzie Spot też jeszcze nie „trafił pod strzechy”, ale można go już normalnie kupić. O ile ktoś chce wydać około 75 tysięcy dolarów. Xiaomi CyberDog jest nieporównywalnie tańszy, ponieważ wyceniono go na 9999 juanów, czyli około 6000 złotych. W zestawieniu z robotem Boston Dynamics, który kosztuje prawie 300 tysięcy złotych, różnica jest gigantyczna. Xiaomi ma wyprodukować tylko tysiąc sztuk takich ceber psów, które trafić mają do fanów oraz inżynierów i naukowców.

CyberDog ma być trochę jak zwierzątko domowe. Ma reagować ma komendy głosowe czy podążać za właścicielem. Sprzęt wyposażony jest w szereg czujników, które mają pomagać mu w rozpoznawaniu otoczenia, a do tego dochodzi jeszcze zestaw kamer i oczywiście obowiązkowe algorytmy Sztucznej Inteligencji. Może się wydawać, że robot od Xiaomi jest trochę taką zabawką, która ma towarzyszyć nam w domu. I trochę tak jest, ale jednocześnie urządzenie jest typu open-source.

Zobacz też: Co nowego we wtorek na HBO GO?

Xiaomi ma wręcz nadzieję na to, że fani robotyki będą korzystali z tego rozwiązania do ulepszania swoich pomysłów. CyberDog może więc być początkiem wielu nowych projektów, które wprowadzą robotykę „na salony”. Produkty Boston Dynamics mają sprawdzać się na polu bitwy czy być pomocne w magazynach. CyberDog od Xiaomi ma być czymś, co pomoże się rozwinąć początkującym inżynierom. I wygląda tak, jakby właśnie zszedł z planu kolejnego odcinka Black Mirror.

Źródło: Xiaomi / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.