W Rosji pojawił się nowy smartfon, a konkretniej Samsung Galaxy A12 Nacho. Dziwna nazwa, bo Samsung zazwyczaj nie dookreśla swoich urządzeń w ten sposób. Tymczasem jeden z modeli z serii A doczekał się nazwy, która może kojarzyć się z jedzeniem. W tym przypadku trudno ocenić, jaki jest jej sens, ale może to z czasem się wyjaśni. Teraz możemy spojrzeć na sam telefon i to, co ma do zaoferowania.

Samsung Galaxy A12 Nacho

Samsung Galaxy A12 Nacho

Nowa wersja Samsung Galaxy A12 Nacho nie różni się wiele od modelu, który producent zaprezentował pod koniec zeszłego roku. Tak naprawdę jedyną różnicą jest tutaj procesor, który zarządza urządzeniem. Galaxy A12 wyposażono wcześniej w MediaTek Helio P35, a wersja Nacho doczekała się Exynosa 850. I to w zasadzie tyle nowego, jeżeli chodzi o sprzęt. Dalej mamy więc do czynienia z wersją bardziej budżetowego smartfona, który pojawi się w kilku ciekawych wersjach kolorystycznych (niebieska, czerwona i czarna).

Wyświetlacz LCD ma przekątną 6,5 cala, co przekłada się na rozdzielczość HD+ (1600×720 pikseli). Na froncie czeka jeszcze wcięcie na kamerę, która ma 8 Mpix. Warto jeszcze dodać, że wyświetlacz ma odświeżanie na poziomie 60 Hz, ale trudno byłoby oczekiwać po nim czegoś więcej. Oprócz nowego procesora, specyfikacja urządzenia to 4 GB RAM oraz od 32 do 128 GB na dane. Przestrzeń dyskową można rozszerzyć do 1 TB z wykorzystaniem karty microSD.

Zobacz też: Specyfikacja Xiaomi Mi Mix 4 w sieci – to będzie prawdziwy potwór.

Na pleckach czeka zestaw czterech kamer. Główna ma 48 Mpix, a towarzyszy jej 5 Mpix (szeroki kąt), 2 Mpix (makro) oraz 2 Mpix (głębia). Dużym plusem jest pojemny akumulator (5000 mAh, ładowanie 15 W), więc nie ma obaw, że urządzeniu szybko zabraknie mocy. Sprzęt na pokładzie ma już Android 11 z nakładką Samsunga. Galaxy A12 Nacho (32 GB) wyceniono na 11 990 rubli, czyli około 630 złotych. Wersja z 64 GB kosztuje 13 999 rubli (około 740 złotych).

Źródło: GizmoChina / Samsung

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.