gnarbox-4-840x485

Smartfony mają już tak mocne podzespoły, że spokojnie przewyższają wydajnością niektóre laptopy. Podobnie sprawa wygląda z aplikacjami. Ich poziom zaawansowania wzrasta, dzięki czemu coraz więcej zadań możemy wykonać na naszych telefonach. A jeśli zajmujesz się obróbką foto/wideo i lubisz pracować w każdym miejscu, ten sprzęt może być dla Ciebie strzałem w dziesiątkę!

 

Słowo klucz: GNARBOX. Z czym to się je? Jest to pudełko z wyglądu przypominające zewnętrzny dysk twardy, wewnątrz kryjące jednak potężną konfigurację, która pomoże nam okiełznać edycję wideo oraz zdjęć. To urządzenie bez kłopotu zastąpi laptopa, a kompaktowe rozmiary sprawią, że będziemy go mogli zabrać wszędzie ze sobą – zmieści się nawet do kieszeni.

 

gnarbox-3

 

Jak to działa? GNARBOX wyposażony został w czterordzeniowy procesor taktowany zegarem 2.2 GHz, 4 GB pamięci RAM, 128 GB przestrzeni dyskowej, 2 porty USB 3.0, slot na kartę microSD oraz SD. Bateria powinna poradzić sobie z 6-8 godzinnym trybem pracy, a ponadto certyfikat IP67 gwarantuje nam wodo- i kurzoodporność. Zasada działania więc jest prosta i wymaga jedynie użycia naszego smartfona. Sprzęt dostanie dedykowaną aplikację, którą uruchamiamy na telefonie i w której dokonujemy naszych edycji. Trzeba podkreślić, że smartfon służy wyłącznie jako ekran, a cały proces, cała praca dzieje się w GNARBOX.

 

gnarbox-1

 

Urządzenie potrafi nawet poradzić sobie z filmami rozdzielczości 4K oraz zdjęciami w formacie RAW. Jest to więc całkiem interesująca alternatywa dla noszenia ze sobą laptopa, akumulatora i różnych dodatkowych gadżetów. Biorąc teraz udział w zbiórce na Kickstarterze (by przejść, kliknij tutaj) GNARBOX można dostać już za 149 dolarów. Sugerowana cena detaliczna będzie aż o 100 dolarów wyższa, więc jeśli jesteście zdecydowani, to dobry moment, by zaoszczędzić trochę grosza.

 

źródło: Android Authority

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Kamil Lewicki

Pasjonat dobrej kuchni i technologiczny geek. Mówi, że grywa w squasha, choć to raczej squash pogrywa z nim. Niegdyś zapalony fan ROMów i kerneli. Niezmiennie esteta.