Dwa dni po tym, jak Microsoft ogłosił ogólną dostępność systemu Windows 365, wzbudził on tak duże zainteresowanie, że firma musiała wstrzymać nowe zapisy próbne, dopóki nie będzie w stanie zbudować większej pojemności, aby obsłużyć napływ potencjalnych płatnych klientów. Jest jeszcze za wcześnie, aby nazwać to sukcesem, ale firma twierdzi, że reakcja konsumentów przeszła jej oczekiwania.

Okres próbny Windowsa 365 wstrzymany

Okres próbny Windowsa 365 wstrzymany
Fot. Microsoft

Microsoft uruchomił Windows 365 w tym miesiącu. Nowa usługa, która zasadniczo jest pulpitem zdalnym opartym na serwerach Azure-hosted uruchamia system Windows 10 maszyn wirtualnych. Cena wynosi od 20 dolarów do 162 dolarów za miesiąc i jest zależna od indywidualnych potrzeb użytkowników. Mowa tu głównie o dostępnych zasobach, jak i oprogramowaniu i usługach od Microsoftu. Według Scotta Manchester, który przewodniczy zespołowi Windows 365, firma musiała tymczasowo wstrzymać zapisy, dopóki nie uda jej się zbudować dodatkowej pojemności. Oczywiście można się zapisać, ale jedynie do kolejki oczekujących na zapis do testów.

Zobacz też: Sprzedaż Chromebooków ma mocno wyhamować – jednak nie z powodu braku zainteresowania

Tym samym ziści się wizja sprzed kilku dekad, według której użytkownicy będą mieli w domach nie tyle komputery, ile terminale łączące się z jednostkami obliczeniowymi. Jednak w tamtych czasach taka wizja była mało praktyczna. Jednak teraz dzięki ogromnym centrom danych, szybkiej łączności i większości nowych aplikacji produktywnych, które są w zasadzie aplikacjami internetowymi w kontenerze, niemy terminal ma realną szansę wystartować w formie Cloud PC. 

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.