Pochodzące sprzed dziesięcioleci zdjęcia z misji Apollo rzuciły nowe światło — lub, bardziej precyzyjnie, nowy cień — na poszukiwanie wody wśród skał Srebrnego Globu. To natomiast potencjalnie otwiera nową drogę astronautom Artemis do większej samowystarczalności w przyszłej bazie księżycowej. Mimo że Księżyc jest zwykle postrzegany jako suchy i opustoszały, uważa się, że na jego biegunach znajdują się płaty lodu wodnego. Nowe badania wskazują jednak, że lód może być jeszcze bardziej rozpowszechniony.

Woda na Księżycu odkryta dzięki misji Apollo

Woda na Księżycu odkryta dzięki misji Apollo

Lód na biegunach korzysta z ciągłego cienia: znajduje się w kraterach, które nigdy nie odczuwają ciepła słonecznego. Jednym z celów projektu Artemis jest znalezienie sposobu na wykorzystanie tej wody do stworzenia bardziej zrównoważonej bazy księżycowej, gdy astronauci powrócą na Księżyc. Jednak ostatnio zaobserwowano dowody na istnienie lodu wodnego na powierzchni Księżyca w szerszym zakresie. Dotyczy to również dziennej powierzchni Księżyca, gdzie spodziewano się, że ciepło słoneczne spowoduje jego wyparowanie.

Obserwacje te były początkowo sprzeczne z intuicją: Woda nie powinna przetrwać w tak surowym środowisku. To rzuca wyzwanie naszemu zrozumieniu powierzchni Księżyca i rodzi intrygujące pytania o to, jak substancje lotne, takie jak lód wodny, mogą przetrwać na ciałach pozbawionych powietrza.

— Podkreśla jeden z naukowców NASA.

Zobacz też: Masz Xbox Game Pass Ulitmate – masz Diablo III z DLC za darmo

Naukowcy z NASA opublikowali nową pracę, potencjalnie wyjaśniającą właśnie, jak lód może zalegać w takich miejscach. Powierzchnia Księżyca, jak zauważają, nie jest regularna i płaska. Zamiast tego, jej skalista struktura — w połączeniu z bardzo cienką atmosferą księżycową — może tworzyć kieszenie, w których lód jest trwały. Dzięki uwzględnieniu zdjęć z misji Apollo z lat 1969-1972, kiedy to NASA wysłała załogi na Księżyc, naukowcy mogli włączyć głazy i kratery do komputerowego modelu tworzenia się i topnienia lodu. Rezultatem, wyjaśnia NASA, jest sieć wcześniej przeoczonych zacienionych obszarów. Warto podkreślić, że rozgrzane obszary mogą mieć temperaturę aż 120 Celsjusza. Ponieważ jednak atmosfera jest tak cienka, ciepło ma tendencję do nierozprzestrzeniania się nawet do pobliskich obszarów ekstremalnego chłodu. Dlatego w cieniu temperatura może spaść nawet do -210 stopni Celsjusza.

W miarę jak Słońce przemierza księżycowy dzień, powierzchniowy szron, który może gromadzić się w tych zimnych, zacienionych obszarach, jest powoli wystawiany na działanie światła słonecznego i kierowany do egzosfery Księżyca. Cząsteczki wody następnie ponownie zamarzają na powierzchni, ponownie gromadząc się jako szron w innych zimnych, zacienionych miejscach.

— Wyjaśnia NASA. 

Jeśli woda jest dostępna w postaci szronu w oświetlonych słońcem regionach Księżyca, przyszli odkrywcy mogą wykorzystać ją jako źródło paliwa i wody pitnej. Istnieje również szansa, że podobne procesy zachodzą również na innych ciałach niebieskich.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.