Chińscy producenci smartfonów wydają się angażować w swój własny wyścig o najszybszą technologię ładowania na rynku konsumenckim. Xiaomi w tej dziedzinie jest liderem zarówno na polu ładowania przewodowego, jak i bezprzewodowego, chociaż Oppo ostrzy sobie zęby na podium. I możliwe, że chociaż na chwile je przejmie, ponieważ technologia Xiaomi HyperCharge oferująca ładowanie z mocą aż 200 W zostanie opóźniona do przyszłego roku. 

Xiaomi opóźnia ładowanie 200 W

Xiaomi opóźnia ładowanie 200 W

W maju Xiaomi po raz pierwszy zaprezentowało HyperCharge. Dzięki ładowaniu przewodowemu do 200 W telefon z baterią 4000 mAh został naładowany od zera do pełna w zaledwie 8 minut. Jednak standard ten obejmuje także ładowanie bezprzewodowe. W jego przypadku mowa jest o równie szalonej mocy 120 W, która zostawia w tyle niemal każdą technologię przewodową konkurencji. Dzięki niej uzupełnienie wyżej wspomnianej baterii do pełna to kwestia zaledwie 15 minut. Chociaż na takie ładowanie musimy jeszcze poczekać.

Zobacz też: Starożytne wirusy odkryte w rdzeniu lodowym z Tybetu – bo co może pójść nie tak?

Otóż HyperCharge wejdzie do produkcji około czerwca 2022 roku i zadebiutuje wraz z serią Xiaomi Mi 12, najprawdopodobniej w modelu Mi 12 Ultra. Mowa więc o niemal rocznym poślizgu. Ten jednak może być konieczny. Otóż pomimo imponującej mocy tej technologii, wiąże się ona z dużym kosztem. Ujawniono, że żywotność baterii może zostać skrócona o 20% w ciągu zaledwie dwóch lat 800 cykli ładowania, czyli znacznie szybciej niż jakikolwiek obecny smartfon na rynku. Xiaomi dało więc sobie rok na rozwiązanie tego problemu. W końcu firma nie może sobie pozwolić na to, aby jej największa zaleta stała się w oczach odbiorców wadą.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.