Tak, gry na Netflix mają się pojawić i będą dostępne dla użytkowników opłacających abonament. Ważne jest to, że nie będą za to pobierane dodatkowe opłaty, choć to jeszcze daleka droga do tego, by funkcjonalność wprowadzić. Netflix chce zacząć od gier mobilnych, co jest zrozumiałe, bo już ma się czym w tej kwestii pochwalić. Czy to dobra decyzja?

Gry na Netflix – platforma się rozwija

Gry Netflix

Mówiło się już o tym, że Netflix zamierza wejść w branże gier i właśnie zostało to potwierdzone. Wprawdzie samych szczegółów na ten temat nie ma jeszcze zbyt dużo, ale wiadomo, że nie trzeba będzie do tego „interesu” dopłacać. Produkcje mają być dostępne dla subskrybentów bez konieczności uiszczania dodatkowych opłat, czyli w cenie abonamentu. To dobra wiadomość, bo daje to Netflixowi znacznie więcej przestrzeni do rozwijania usługi. W końcu teraz platforma będzie mogła się chwalić tym, że ma w swoim katalogu nie tylko filmy i seriale, ale także i gry.

O jakich tytułach mówimy? Tutaj nie podano jeszcze zbyt dużo szczegółów. Wiadomo, że Netflix chce rozwijać produkcje mobilne, jak chociażby grę Stranger Things. Zapewne pojawi się też kilka produkcji mobilnych, które będą nawiązywały do najpopularniejszych seriali i filmów na platformie. Pierwsze co przychodzi na myśl, to jakaś mobilna wersja Wiedźmina, ale to jedynie nasze przypuszczenia. Netflix zapowiedział także, że zamierza wypuszczać więcej interaktywnych produkcji, czyli podobnych do Black Mirror Bandersnatch. Tam widzowie mogli sami wybierać, jak ma potoczyć się dalej fabuła. Wystarczyło w odpowiednim momencie wybrać jedną ze ścieżek, które przygotowali twórcy.

Zobacz też: BLIK bez kodu trafia na Allegro w nowej wersji – będzie szybciej i wygodniej.

Gry na Netflix pojawią się zapewne dopiero za kilka miesięcy. Nie jest też pewne, czy od razu na wszystkich rynkach, gdzie operuje platforma. Jednak to, że się pojawią, jest już „przyklepane”. Sądzicie, że to dobry kierunek?

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.