Google Privacy Sandbox, zwłaszcza jego element Federated Learning of Cohorts, czyli w skrócie FLoC miał być końcem ciasteczek. I, mimo że brzmi to świetnie, to obrońcy bezpieczeństwa punktują Google wszelkie patologie z tym związane. Firma nadal utrzymuje swoje stanowisko na temat korzyści płynących z FLoC i jej niewinności od rzekomych ukrytych motywów. Mimo to gigant postanowił wstrzymać wdrożenie tej funkcjonalności do 2023 roku.

Google opóźnia FLoC

Google opóźnia FLoC

Kiedy Google ogłosiło, że będzie wycofywać ciasteczka innych firm, usuwając ich obsługę w Chrome, obiecało również, że nie zastąpi ich własnymi. Zamiast tego gigant zaoferował FLoC, które miało zaoferować zbieranie danych w sposób bardziej respektujący prywatność, a jednocześnie dający firmom i reklamodawcom możliwość zarabiania pieniędzy. Chodzi tu więc o sytuację, gdzie wilk jest syty i owca cała. Tyle że w tym przypadku zarówno wilki, jak i owce wspólnie się sprzeciwiają tym planom.

Zobacz też: Windows 11 oficjalnie – nowy wygląd i aplikacje z Androida

Dlatego też Google opóźnia wprowadzenie FLoC, aby dać wydawcom i reklamodawcom czas na przygotowanie się do zmian. Te rozpoczną się w połowie 2023 roku, a Google obiecuje pozbyć się ciasteczek w trzy miesiące od tej daty. Oznacza to, że te odejdą w zapomnienie na przełomie 2023/2024 roku. Oczywiście konsekwencją tego opóźnienia jest to, że ciasteczka będą istniały jeszcze przez jakiś czas. A przynajmniej na Chrome, ponieważ większość przeglądarek bazujących na Chromium już ogłosiła, że nie wprowadzi u siebie wyżej wspomnianych zmian.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.