AI od Canona zastosowano w jednym z biur w Chinach. Chodzi o kamery, które rozpoznają, czy pracownik się uśmiecha. Jeżeli tego nie robi, może nie wejść do konkretnego pomieszczenia, gdzie odbywają się zebrania. Taki system „rozpoznawania uśmiechu” ma działać w biurach Canon Information Technology i sprawdzać poziom zadowolenia pracowników. Brzmi to dziwnie.

AI od Canona sprawdza uśmiechy pracowników

Canon AI uśmiech kontrola
Fot. Canon Information Technologies

Monitoring w miejscu pracy nie jest niczym nowym. Jednak wraz z rozwojem technologii, ten wchodzi na wyższy poziom. Nie chodzi nawet o sprawdzanie kart dostępowych, bo to też stało się już standardem w wielu miejscach pracy. Tym razem chodzi o poziom zadowolenia. Wiadomo przecież, że pracownik zadowolony mniej się awanturuje. A jakby jeszcze był w krawacie, to już w ogóle marzenie każdego pracodawcy. Odłóżmy jednak żarty na bok, bo sam pomysł tutaj opisywany, jest dość przerażający. Pokazuje bowiem, że dystopijne powieści były znacznie bliżej rzeczywistości, niż mogliśmy podejrzewać.

Canon zapowiedział w zeszłym roku pracę nad algorytmem, który będzie w stanie rozpoznawać uśmiech na twarzy. I takie algorytmy Sztucznej Inteligencji znalazły zastosowanie w biurach jednej ze spółek firmy. Osoby, które nie uśmiechają się, mogą nie zostać wpuszczone na zebranie. Takie informacje podaje The Financial Times i aż trudno w to uwierzyć. System ma monitorować poziom zadowolenia pracowników i potwierdzać, że wszystko się wszystkim podoba.

Zobacz też: LG dalej będzie sprzedawać telefony, ale…

Co ciekawe, sam system AI od Canona miał w założeniu sprawdzać, jak klienci zachowują się w placówkach banków. Taki system sprawdzania poziomu zadowolenia z obsługi, by móc wyciągać wnioski na jej temat. Jednak korzystanie z takiego rozwiązania, by dawać lub odbierać dostęp do miejsca pracy, nie jest dobrym pomysłem. Nie jest jasne, czy system rozpoznaje fałszywy uśmiech.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.