Popyt na dyski twarde gwałtownie wzrósł ostatnio z powodu hodowli kryptowaluty Chia. Spowodowało to braki nośników o dużych pojemnościach i przyczyniło się do wzrostu cen. Aby zaspokoić popyt na te urządzenia, Seagate i Western Digital zwiększają produkcję swoich HDD o dużej pojemności, rozkręcając istniejące linie produkcyjne w celu ich pełniejszego wykorzystania, co jest procesem wymagającym czasu. Jednak żadna z firm nie planuje w najbliższym czasie zwiększenia mocy produkcyjnych przez budowę nowych fabryk lub linii produkcyjnych. To oznacza, że niedobory mogą się jeszcze utrzymywać, jeśli szał na dyski Chia będzie się utrzymywał.

Seagate i Western Digital zwiększają produkcję HDD

Seagate i Western Digital zwiększają produkcję HDD

Producenci dysków twardych sprzedają zdecydowaną większość napędów dużym klientom na podstawie długoterminowych umów, zgodnie z określonymi warunkami. To sprawia, że szybkie zwiększenie produkcji dla sklepów detalicznych jest trudne lub wręcz niemożliwe. W rzeczywistości Seagate sprzedaje tylko 30% detalistom, natomiast Western Digital 40%. W rezultacie, gdy w kwietniu tego roku rozpoczął się szał na walutę Chia, żaden z producentów nie mógł nagle wpompować większej ilości dysków do sprzedaży detalicznej. Wskutek tego ceny dysków twardych o większej pojemności gwałtownie wzrosły, a modele z najwyższej półki szybko się wyprzedały.

Zobacz też: 2 GB internetu za darmo dla tych, którzy są w Orange

Warto także przypomnieć, że przed premierą Chia konsumenci w większości przestawili się na dyski SSD. Dlatego też Seagate i Western Digital zmniejszyły moce produkcyjne nośników talerzowych w ciągu ostatnich kilku lat, gdy spadła ich sprzedaż. W rzeczywistości nawet istniejące moce produkcyjne są więcej niż wystarczające do zaspokojenia popytu — przynajmniej w normalnych warunkach. Dlatego też pracowały one z niższą wydajnością. Dlatego też jej zwiększenie powinno naprawić sytuację.

Źródło: Tomshardware

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.