Zmiany cen walut są normalnym zjawiskiem, chociaż wahania sięgające kilu procent w ciągu miesiąca są uznawane za znaczne. Nic więc dziwnego, że znaleźli się krytycy, którzy zakwestionowali to, czy Bitcoin nadaje się do wykorzystania jako wspólna waluta ze względu na jego dzikie wahania cen. Te mogą sięgać nawet kilkudziesięciu procent w ciągu doby, co jest nie do pomyślenia w przypadku waluty, którą posługuje się społeczeństwo. Mimo to jest pewien kraj, który zdecydował się na tego typu szaleństwo. I tak właśnie Salwador uznał Bitcoina za oficjalną, narodową walutę.

Bitcoin jako oficjalna waluta w Salwadorze

Ustawodawca narodu zatwierdził ustawę o uznaniu Bitcoina za oficjalny środek płatniczy przez większość głosów. Zgodnie z ustawą ceny towarów mogą być teraz wyświetlane w Bitcoinach (drukowanie plakietek w tym przypadku to duże marnotrawstwo papieru), a składki podatkowe mogą być płacone za pomocą wirtualnej waluty. Co więcej, wymiany z udziałem Bitcoin nie będą podlegały podatkowi od zysków kapitałowych. Prawo dalej stanowi, że kurs wymiany pomiędzy Bitcoin i dolarem amerykańskim, inną oficjalną walutą kraju, będzie swobodnie ustalany przez rynek.

Zobacz też: Środowa aktualizacja biblioteki Netflixa. Dodano 7 świetnych nowości, ale to nie wszystko!

Salwador znajduje się w Ameryce Środkowej, graniczy z Hondurasem na północnym wschodzie, Gwatemalą na północnym zachodzie i Oceanem Spokojnym na południu. Według Statista Salwador miał PKB w wysokości 27,02 miliardów dolarów w 2019 roku. Mowa więc o rynku wartym 22 razy mniej, niż gospodarka Polski. Oczywiście takie porównywanie nie ma sensu, bez uwzględnienia liczby mieszkańców. Ta jest niższa niemal sześciokrotnie. Jest to więc stosunkowo biedny kraj, chociaż nie na tyle, aby ludzie nie mieli nic do stracenia w razie załamania rynku kryptowalut. Pocieszające jest jednak to, że status USD nie ulegnie tam zmianie i oszczędności wciąż będzie można trzymać w dolarach.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.