Premiera Honor 50 zapowiedziana została na 16 czerwca, ale już teraz firma postanowiła pokazać częściowo swój nowy model smartfona. Możemy dzięki temu spojrzeć na plecki urządzenia, a tym samym na wygląd modułu aparatów. I tak jak pokazywały wcześniejsze przecieki, aparaty będą wyglądały zupełnie inaczej, niż w dotychczasowych modelach producenta.

Honor 50 – wygląd wyspy aparatów

Honor 50 aparaty wyglad

W przyszłym tygodniu o nowych smartfonach Honora będziemy wiedzieli już wszystko. Do tego czasu trzeba posiłkować się informacjami od samego producenta lub ufać przeciekom. Nowe modele powinny mieć już dostęp do usług Google, więc Honor ma szansę, by jego sprzęty kupiło więcej osób. Oczywiście na rynkach innych, niż Chiński. 16 czerwca powinniśmy zobaczyć przynajmniej dwa modele – Honor 50 oraz Honor 50 Pro. Niewykluczone, że pojawi się także wersja Honor 50 Pro+. I wygląda na to, że każdy z tych modeli będzie miał na pleckach ciekawy zestaw aparatów. Zarówno pod względem ich możliwości, jak i samego wyglądu.

Honor 50 został bowiem częściowo zaprezentowany na grafikach promocyjnych. Widzimy na nich, że aparaty zostały umieszczone na dwóch niezależnych do siebie okrągłych wyspach. Główny aparat ma mieć 100 Mpix i to on zajmuje jedną z wysp. Na drugiej znalazło się miejsce na trzy kolejne obiektywy oraz diodę doświetlającą LED. W wersji Honor 50 Pro możemy spodziewać się głównej matrycy 108 Mpix.

Zobacz też: Co może przynieść Windows 11?

Bazowy model powinien być wyposażony w procesor Qualcomm Snapdragon 778, a towarzyszyć mu może 8 GB RAM. Z pewnością nie zabraknie także szybkiego ładowania i tutaj może to być nawet 100 W. Choć to może być wartość zarezerwowana dla modelu z dopiskiem Pro. Na pełną specyfikację oraz cenę przyjdzie nam jeszcze chwilę poczekać. Tak samo, jak na informację, czy sprzęt trafi do światowej dystrybucji. I jak Wam się podoba nowy Honor? Przemawia do Was taki wygląd aparatów?

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.