Garmin Forerunner 55 to nowa propozycja od producenta, którego smartwatche są coraz popularniejsze. Szczególnie wśród osób, które traktują sport poważnie. Dlatego też w ofercie Garmina znajdziemy wiele urządzeń, które są dostosowane do konkretnych dyscyplin sportowych, a nowy model ma być idealny dla biegaczy. Co ma do zaoferowania smartwatch i ile za niego zapłacimy?

Garmin Forerunner 55

Garmin Forerunner 55

Zacznijmy może od samej ceny sprzętu. Nowy Garmin Forerunner 55 wyceniono na 199,99 euro, czyli około 890 złotych. Sprzęt można już zamawiać na stronie producenta i czas oczekiwania to około dwóch tygodni. Czy prawie 900 złotych to dużo, jak za taki sprzęt? Niekoniecznie, bo Forerunner 55 przynosi sporo zmian względem poprzednika, czyli modelu Forerunner 45. Przede wszystkim mamy tutaj kolorowy wyświetlacz (średnica 1,04 cala, 208×208 pikseli), który ma być czytelny nawet w bardzo jasny dzień. Przy bieganiu to zdecydowanie plus.

Sprzęt jest wodoodporny (do 5 ATM), a na jednym ładowaniu może wytrzymać do 2 tygodni pracy. Jeżeli jednak korzysta się z modułu GPS, to ten czas spada do około 20 godzin. Co i tak jest bardzo dobrym wynikiem. Z klasycznych funkcji nie zabrakło możliwości odczytywania wiadomości SMS czy po prostu powiadomień ze sparowanego smartfona. Brakuje za to płatności zbliżeniowych. Jest za to kolorowo, ponieważ urządzenie pojawi się w kilku wariantach kolorystycznych (czarny, biały, szary, turkusowy).

Zobacz też: Netflix startuje z weryfikacją kont współdzielonych w Polsce.

Garmin Forerunner 55 wyposażony jest w czujnik tętna, ale na pokładzie znalazł się także Garmin Coach (adaptacyjne plany treningowe). Do tego dochodzi technologia PacePro, która ma ułatwiać opracowywanie strategii biegowej na danym terenie. Nie zabrakło także alertów rytmu, asystenta odpoczynków czy symulatora wyścigów. Oczywiście są także specjalne tryby treningowe dla biegaczy czy funkcja wieku sprawnościowego.

Źródło: Garmin

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.