NASA dążyła do tego, aby 31 października wystartował Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, ale po raz kolejny musi opóźnić podróż obserwatorium w kosmos. Na szczęście start może odbyć się kilka tygodni później, w listopadzie lub na początku grudnia. Zmiana daty prawdopodobnie nie zostanie potwierdzona do końca lata, a może nawet do jesieni. Nie należy jednak wykluczać kolejnego ogłoszenia o opóźnieniach. W końcu przez ostatnie kilkanaście lat było ich naprawdę dużo.

James Webb znów opóźniony

James Webb znów opóźniony

Istnieje kilka czynników, które są kluczowe dla ustalenia nowej daty startu. Dyrektor ds. obsługi teleskopu Beatriz Romero powiedziała dziennikarzom, że przyczyną opóźnień jest troska o stan rakiety, jak i samego portu kosmicznego. Co ciekawe problemem nie jest sam teleskop. Po szeroko zakrojonych testach, NASA i główny wykonawca projektu, Northrop Grumman, zbliżają się do zapakowania go do kontenera transportowego, a to oznacza, że jest on już gotowy. Prawdopodobnie stanie się to pod koniec sierpnia. Po dotarciu Webba do portu kosmicznego w Gujanie Francuskiej, przygotowanie go do wystrzelenia zajmie 55 dni. Oznacza to, że start nastąpi najwcześniej w połowie listopada.

Zobacz też: Huawei MateBook D 15 z nowym procesorem i w lepszej cenie

Pozostaje jeszcze kwestia rakiety Ariane 5, która ma przetransportować Webba z powierzchni Ziemi. Jest ona uziemiona od sierpnia zeszłego roku z powodu problemu z owiewką ładunku, o czym dokładniej pisałem przy ostatnim przesunięciu daty startu. Tymczasem skutki pandemii COVID-19 wpłynęły na działalność portu kosmicznego. Szczepionki nie są jeszcze szeroko dostępne w Gujanie Francuskiej, jak zauważa Ars Technica. Działalność może zostać dodatkowo utrudniona przez znaczne rozprzestrzenienie się koronawirusa w regionie. Kilkutygodniowe opóźnienie to niewiele, biorąc pod uwagę, że początkowo planowano wystrzelenie rakiety w okolicach 2007 roku. Miejmy nadzieję, że cała procedura zakończy się sukcesem.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.