Surface Duo doczekało się ciekawej opcji, która praktycznie zmienia smartfon w… Xbox-a. Mniej więcej, ale z pewnością dodaje to urządzeniu sporo atrakcyjności. Niestety, ale Surface Duo w Polsce nie kupimy, choć uparci mogą szukać urządzenia w innych krajach Europy. Wtedy też muszą przygotować się na spory wydatek, a nowa aktualizacja oprogramowania raczej nie sprawi, że poczują się lepiej.

Surface Duo prawie jak Xbox

Od jakiegoś czasu Microsoft mocno promuje swoją usługę Xbox Game Pass. Ta występuje w kilku wariantach, a polega na dostępie do ogromnej biblioteki gier na różne platformy. Najważniejszy jest tutaj Xbox, ale subskrypcja pozwala także na dostęp do gier na PC oraz przez rozwiązanie chmurowe. I tutaj właśnie pojawiła się nowa aktualizacja, która pozwala na korzystanie ze smartfona w ciekawy sposób. Korzystając z Game Pass Ultimate oraz aplikacji Xbox Cloud Gaming dla Androida, można teraz grać na Surface Duo w zupełnie nowy sposób.

Dwa wyświetlacze aż prosiły się o to, by wykorzystać je do grania. W końcu jeden z nich mógł w całości stać się kontrolerem, a drugi pełnić po prostu rolę ekranu. I tak też się teraz stało, a Surface Duo jest w stanie w ten sposób obsłużyć około 50 produkcji z biblioteki Game Passa. Takich produkcji ma być z czasem znacznie więcej, co zresztą nie dziwi. Microsoft zapowiadał już, że zamierza rozszerzać Game Pass na wszystkie platformy, które teraz obsługuje.

Zobacz też: Samsung znowu to zrobił i nabija się z Apple.

Czy taka aktualizacja sprawi, że nagle po Surface Duo sięgnie więcej osób? To raczej wątpliwy scenariusz. Smartfon Microsoftu miał wiele zmienić na rynku, a tymczasem przynosił sporo kłopotów firmie. Niedługo po premierze obniżono jego cenę o 400 dolarów i teraz w Stanach Zjednoczonych kosztuje 999,99 dolarów, co daje ponad 3600 złotych (bez podatków). Możliwość grania na Surface Duo w nowy sposób raczej nie napędzi klientów.

Źródło: The Verge / Twitter

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.