Nie od dziś wiadomo, że Google zbiera o nas informacje na każdym kroku. To poniekąd cena, jaką płacimy za darmowe usługi giganta, a także możliwość otrzymywania spersonalizowanych reklam i porad. Niemniej Amerykanie otwarcie pozwalają nam weryfikować zapisane dane o nas. W każdej chwili możemy sprawdzić sekcję Moja Aktywność w ramach konta Google i zobaczyć co, gdzie oraz kiedy wyszukiwaliśmy. Oczywiście zaawansowanie tego rozwiązania może robić wrażenie, ale też jest poniekąd niebezpieczne, gdy wyniki dostaną się w niepowołane ręce. Dlatego Google postanowiło udostępnić możliwość dodatkowego zabezpieczenia podglądu historii w postaci dodatkowej weryfikacji hasłem.

Moja Aktywność w historii Google z hasłem – zabezpieczeń nigdy dość

Jeśli wejdziecie na stronę Moja Aktywność w Google, to zobaczycie ustawienia śledzenia. Możecie zdecydować, jakie informacje Amerykanie mogą zbierać, kiedy je usuwać oraz oczywiście przejrzeć historię aktywności. Ta domyślnie jest dostępna z miejsca, więc każdy, kto otworzy tę stronę z zalogowanym kontem, będzie miał dostęp do informacji, których nie powinien widzieć. Dlatego dzisiaj wystarczy aktywować dodatkową weryfikację hasłem. Po jej wybraniu będzie trzeba przejść dodatkowe logowanie, aby historia stała się widoczna. Oczywiście to zabezpieczenie może okazać się równie nieskuteczne, gdy zapisujemy swoje hasła w przeglądarce. Wtedy to dodatkowe dwa, puste kliknięcia, które prowadzą do tego samego, czyli aktywności widocznej dla każdego.

Zobacz też: Dużo ryzykujesz, jeśli nie masz wideorejestratora w aucie.

Dlatego powyższe zabezpieczenie nie zadziała w każdym przypadku. Najzwyczajniej w świecie trzeba umieć mądrze z niego skorzystać, aby stało się użyteczne. Mimo wszystko lepiej je włączyć, co by na dzień dobry każdy nie mógł zobaczyć pełnej historii aktywności przypisanej do danego konta.

Źródło: Android Police

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.