Fake newsy to plaga, która dobitnie objawiła się podczas pandemii. O ile wcześniej nieprawdziwe i niesprawdzone informacje także krążyły po Sieci, tak były one poniekąd mało absorbujące. Niemniej widząc zagrożenie, jakie mogą wywoływać fake newsy, coraz więcej gigantów społecznościowych zaczęło zwracać na to uwagę. Google postanowiło stworzyć kolejne narzędzie, które pomoże w ocenie rzetelności danej witryny oraz samej informacji. Nowość została zaprezentowana na tegorocznym Google I/O i naturalnie sprowadza się do głównej usługi firmy z Mountain View, czyli wyszukiwarki.

Nowe narzędzie od Google do walki z fake newsami – dowiedz się więcej o stronie, na której czytasz

Pomysł Google sprowadza się do prostego opisu witryny, który będziemy mogli poznać poprzez rozwinięcie trzech kropek przy wyniku wyszukiwania. W ten sposób dowiemy się, jak sama strona opisuje siebie w Google, poznamy oceny innych, a także dowiemy się, co o witrynie znajdziemy w Wikipedii. Naturalnie stosunkowo niewielu wydawców tworzy swoje strony w Wiki, więc w takim przypadku Google przedstawi swoje dane w postaci między innymi pierwszej daty pojawienia się w wyszukiwarce. O ile sama nowość została już zapowiedziana kilka miesięcy temu, tak na Google I/O poznaliśmy powyższe szczegóły oraz dowiedzieliśmy się, kiedy wystartuje usługa. Nastąpi to jeszcze w tym miesiącu dla wszystkich anglojęzycznych użytkowników. Naturalnie narzędzie będzie powoli udostępniane w kolejnych językach w kolejnych miesiącach.

Zobacz też: Czy faktycznie potrzebujemy przeglądarki dla graczy na smartfony? Opera uważa, że tak.

Oczywiście powyższe rozwiązanie nie oznacza, że Google wyeliminuje powstawanie fake newsów. To narzędzie, które ma pomóc nam ocenić źródło. Niestety wciąż pozostaje problem, że niewiele osób weryfikuje informacje, które czyta. Dlatego pomoc Google warto docenić, ale z pewnością nie wprowadzi ona rewolucji w Sieci.

Źródło: Phone Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.