Lu Weibing, prezes Xiaomi i dyrektor generalny Redmi, powiedział, że globalny niedobór chipów, który dotknął różne branże na całym świecie, może zakończyć się w pierwszej połowie przyszłego roku. Są to dość optymistyczne założenia, biorąc pod uwagę, że jeszcze kilka tygodni temu wiele prognoz wskazywało drugą połowę 2022 roku. Zajmowali się nimi jednak analitycy, a nie jedna z największych firm korzystających z układów scalonych.

Xiaomi o kryzysie z procesorami

Xiaomi o kryzysie z procesorami

Według prezesa Xiaomi duży niedobór półprzewodników nie jest problemem krótkoterminowym. Dodał on również, że nie jest możliwe, aby niedobór dostaw dla chipów został rozwiązany w tym roku. Lu Weibing uważa, że nawet jeśli ktoś jest optymistą, to niedobór zmniejszy się dopiero w pierwszej połowie 2021 roku, co i tak brzmi o wiele lepiej od wcześniejszych, bardzo czarnych scenariuszy. Warto podkreślić, że szef chińskiego giganta technologicznego ma dokładniej omówić globalny niedobór półprzewodników w publicznym wystąpieniu już w przyszłym tygodniu, a dokładniej 26 maja.

Zobacz też: Jeśli kupisz Nintendo Switch, to nie skończysz na jednej sztuce!

Lu Weibing uważa również, że niedobór chipów w dużej mierze zależy od wzrostu popytu na procesory 5G w smartfonach, wraz z rosnącym zapotrzebowaniem na wysokiej wydajności obliczeń, a nawet wzrost popularności inteligentnych samochodów i innych produktów Internet of thing. Oznacza to, że podaż musi nadążyć za gwałtownym popytem, który nie powinien wrócić do poprzedniego poziomu. Warto jednak podkreślić, że po zażegnaniu kryzysu może się jednak nieznacznie zmniejszyć. Sami producenci układów są tego świadomi, dlatego też dość ostrożnie planują wzrost produkcji wafli krzemowych.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.