Microsoft, mimo że Windows stoi na niezagrożonej pozycji, wciąż musi odpierać ataki. Nie da się ukryć, że Windows 10 stał się ogromnym systemem operacyjnym. Nie zawsze odnajduje się on w nowych realiach, gdzie docenia się prostotę (patrz: Chrome OS). Rolę uproszczonego i lekkiego systemu miał przyjąć Windows 10X, ale okazuje się, że nastał jego koniec. Wiele wskazuje na to, że Microsoft poddał się przy tworzeniu tego oprogramowania i projekt pośrednio ma trafić do kosza.

Windows 10X zapowiadał się świetnie, więc Microsoft uznał, że to jego koniec

Windows 10X bez win32

Projekt, który dodajmy, że był na zaawansowanym etapie i Windows 10X mogliśmy już obejrzeć w akcji. Z pewnością plany Microsoftu nie uwzględniały pandemii, które podawane są za główną przeszkodę w tworzeniu lekkiego systemu. Ciągłe opóźnienia i zmiany koncepcyjne nie pomagały. Tym samym ostatecznie Windows 10X nie ujrzy światła dziennego w tym roku, jak zapowiadano, ale też nieoficjalnie mówi się, że nigdy nie trafi do sprzedaży. Powód ma być prosty – stworzone rozwiązania nie spełniały oczekiwań. Osoby odpowiedzialne za rozwój Windows 10X teraz pracują nad Windowsem 10. To poniekąd może oznaczać przeniesienie wybranych rozwiązań właśnie do głównego systemu.

Zobacz też: Nowa aktualizacja Windowsa 10 pozbędzie się ikon, które pamiętają Windowsa 95.

Czy będziemy tęsknić? Poniekąd tak, bo początkowe założenia Windowsa 10X z Surface Duo i Neo były bardzo ciekawe. Jednak koncepcja się zmieniała, zrezygnowano ze wsparcia dla dodatkowych ekranów i ostatecznie projekt prawdopodobnie stracił sens. Tym sposobem nie pozostaje nam nic innego, jak wyczekiwać nowych funkcji w bazowym Windowsie i domyślać się, czy były one tworzone z przeznaczeniem dla Windowsa 10X.

Źródło: Engadget

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.