Disney zaprezentował dziś swój miecz świetlny, który wygląda inaczej, niż przedmioty z uniwersum Gwiezdnych Wojen. Wprawdzie dalej nie mówimy tutaj o prawdziwym mieczu świetlnym, który mógłby posłużyć do walki, a o gadżecie, to ten prezentuje się naprawdę ciekawie. Niestety, ale firma nie podała do wiadomości, czy sprzęt będzie można normalnie kupić. Istnieje prawdopodobieństwo, że tak, ale na pewno nie w najbliższym czasie.

Miecz świetlny, który działa

Zapewne każdy fan Gwiezdnych Wojen marzył kiedyś o tym, by posiadać własny miecz świetlny. Oczywiście najlepiej taki, który faktycznie działa, ale niestety na to nie ma co liczyć. Możemy ewentualnie mieć nadzieję, że kiedyś Elon Musk zainteresuje się tematem i coś w tej kwestii poradzi 😉 Jednak będąc poważnym, to niestety nie ma możliwości stworzenia tego, co wielokrotnie widzieliśmy na ekranach podczas oglądania Gwiezdnych Wojen. Jednak Disney nie ustaje w promowaniu swoich tytułów i przygotowuje się do otworzenia wyjątkowego hotelu, gdzie każdy fan sagi znajdzie coś dla siebie.

Wygląda na to, że atrakcja turystyczna doczeka się czegoś naprawdę interesującego, a mianowicie nowej wersji miecza świetlnego. Ten został zaprezentowany na krótkim nagraniu, gdzie wysuwa się z rękojeści. Urządzenie pojawi się w hotelu Star Wars: Galactic Starcruiser, choć nie jest pewne, czy odwiedzający go goście będą mieli możliwość z niego skorzystać. Niewykluczone, że sprzęt będzie używany tylko przez obsługę lub podczas specjalnych pokazów. Znając jednak dryg do interesów Disney-a, prędzej czy później pojawi się możliwość kupienia takiego miecza świetlnego.

Zobacz też: Nie masz PlayStation 5? Może te buty cię pocieszą.

Hotel ma zostać uruchomiony jeszcze w tym roku i może być prawdziwą frajdą dla fanów Gwiezdnych Wojen. My tymczasem dalej czekamy na to, aż w Polsce zadebiutuje platforma Disney+, co też powinno wydarzyć się jeszcze w 2021.

Źródło: Disney / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.