Kupowanie przedmiotów na OLX czasem może być kłopotliwe. Przekonał się o tym mieszkaniec Świdnika, który zamiast repliki broni, otrzymał… jej zdjęcie oraz ziemniaki. Jakby tego było mało, sprzedawca dołączył do paczki kartkę z ostrzeżeniem, by następnym razem dokładnie czytać opis ogłoszenia. Sprawa trafiła na policję, a zasadność skargi ma badać prokuratura.

Oszustwo na OLX czy spryt sprzedającego?

OLX oszustwo
Fot. Policja w Świdniku

Zanim podpiszesz, przeczytaj. Tak kiedyś w akcji społecznej przypominano o tym, że przed podpisaniem umowy należy ją dokładnie przeczytać. Wygląda jednak na to, że podobnego rodzaju akcje, które przeprowadzało m.in. OLX nie zdają się na wiele. Przykładem na to jest sytuacja, która dotknęła mieszkańca Świdnika. Ten zgłosił się na policję z nietypową sprawą. Na OLX zakupił bowiem przedmiot, zapłacił pieniądze, a zamiast niego dostał zdjęcie przedmiotu, worek ziemniaków oraz kartkę z ostrzeżeniem, by następnym razem dokładnie czytać opis. Na kartce napisano: „Drogi użytkowniku OLX przypominam i nakłaniam do uważnego czytania opisu jak i zarówno nazwy danego ogłoszenia” (pisownia oryginalna).

OLX oszustwo
Fot. Policja w Świdniku

Na stronie internetowej policji ze Świdnika umieszczono także zdjęcie opisu ogłoszenia. To miało nazwę „#ZDJĘCIA# ASG hk-03 specna arms po tuningu”. W opisie można przeczytać: „Witam mam replikę HK-03 od specna arms po tuningu został wymieniony szkielet od Gear boxa v2 EG Hard Gearbox i kompletny wzmocniony Gearbox z mikrostykiem Lufa precyzyjna 6,01mm-509mm dodany tłumik Covert tactical Standard oraz wymieniona Gumka Hop-up od G&G (czarna)”. Faktycznie w samym opisie nie widnieje słowo „sprzedam” lub określenie, które pokazuje, że przedmiot ma być na sprzedaż. Jednak już sam fakt wystawienia ogłoszenia powinien to jasno definiować.

Zobacz też: Paczkomaty pojawią się nawet przy kościołach.

Jedna z podstawowych zasad kupowania na OLX jest taka, by odbierać przedmioty osobiście. Widocznie tutaj się jej nie trzymano. Produkt kosztował 490 złotych, a raczej tyle zapłacono za ziemniaki, zdjęcie i kartkę z „dobrą radą”. Kto według Was ma rację – sprzedający czy kupujący?

Źródło: Policja Świdnik

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.