Walka Epic kontra Apple ciągnie się od zeszłego roku, kiedy to gigant z Cupertino wyrzucił z App Store grę Fortnite za to, że ta wprowadziła wewnętrzne mikropłatności z pominięciem usług Apple. Powodem takiego posunięcia wydawcy były ogromne marży nakładane przez nadgryzione Jabłuszko i blokada niezależnej działalności na iOS. Tym samym sprawa trafiła do sądu i niedługo może mieć swój finał. Tuż przed rozprawą Epic Games przedstawia biegłego, który ma obnażać Apple ze swoich ogromnych marż, mających sięgać aż 80%.

Epic kontra Apple – ogromna marża giganta z Cupertino na zakupach w App Store

Fortnite turniej dyskwalifikacja zabij się epic

Jak to zazwyczaj bywa w bataliach sądowych, na wierzch wychodzą przeróżne zagrywki – mniej lub bardziej czyste. Tym razem biegły od Epic Games, Ned Barnes, zeznał, że Apple w App Store osiągnął marże operacyjne powyżej 70% w latach fiskalnych 2018 i 209. Dokładniej mowa jest o odpowiednio 74,9 i 77,8%. Naturalnie Apple szybko zakwestionował taką interpretację danych księgowych, twierdząc, że firma nie prowadzi osobnego zestawienia zysków i strat dla samego App Store. To był kolejny punkt Barnesa wymierzony w stronę Apple. Do tego doszedł komentarz rzecznika prasowego Apple, który twierdzi, że obliczenia ekspertów Epic są po prostu błędne i nie mogą doczekać się, aby obalić je w sądzie.

Zobacz też: Glue Mobile trafia do szeregów Electronic Arts.

Jak to wszystko może się skończyć? Naturalnie pozew Epic Games może zostać odsunięty i dalsze działania firmy będą sprowadzać się do pogodzenia się ze stratą lub całkowitym porzuceniu iOS. Jeśli jednak to Apple przegra, to może to być ogromny cios dla giganta. W końcu może okazać się, że sąd zmusi firmę, aby dopuściła do gry dodatkowe sklepy poza App Store lub umożliwiło stosowanie autorskich systemów mikropłatności. W obu przypadkach Apple będzie musiało liczyć się z ogromnymi stratami. Czy jesteśmy gotowi na koniec monopolu?

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.