Asystent Google dla wielu miał być rewolucją w tym, jak obsługuje się smartfony. Niewykluczone, że dla niektórych użytkowników takim czymś się właśnie stał, ale jego funkcjonalność nie jest jeszcze na takim poziomie, jak można by sobie tego życzyć. Teraz Google zamierza usprawnić jedną z rzeczy, która mogła denerwować, a mianowicie Asystent nauczy się mówić i rozróżniać nasze imiona poprawnie.

Asystent Google będzie się uczył wymowy

Polacy mają stosunkowo łatwo, jeżeli chodzi o wymowę ich imion. Oczywiście obcokrajowcom przysparza to czasem sporych kłopotów, ale zazwyczaj to, jak pisane są imiona, jest bardzo bliskie ich wymowie. W innych językach nie zawsze jest tak łatwo, a Google zdaje sobie z tego sprawę. Dlatego teraz Asystent Google będzie uczył się tego, jak wymawia się imię i nazwisko, by później mógł łatwiej to odtworzyć i zrozumieć. Nie chodzi tylko o dane samych użytkowników, ale także i o inne osoby, czyli np. nasze zapisane w telefonie kontakty.

Asystent Google ma uczyć się wymowy poszczególnych słów, by następnie lepiej odpowiadać na komendy głosowe. Proces uczenia się ma nie być nagrywany przez Asystenta, a przynajmniej tak zapewnia Google. Mimo wszystko dobrze uważać przy Asystencie na to, co się mówi. Google dopracowało także algorytmy uczenia maszynowego dla Asystenta, które odpowiadają za rozumienie czasu oraz kontekstu. To może się przydać przy ustawianiu alarmów oraz powiadomień. Wykorzystano do tego technologię BERT, którą wcześniej Google wprowadziło do swojej wyszukiwarki, by lepiej wyłapywać kontekst wyszukiwania.

Zobacz też: Guacamole i Asysten Google – skróty będą łatwiejsze.

Zmiany w Asystencie Google na początku ucieszą jedynie osoby, które korzystają z tego rozwiązania po angielsku. Bowiem jedynie w tym języku zostały wprowadzone, ale Google zapowiedziało, że zmiany będą rozszerzane także na inne języki. Trudno powiedzieć, ile czasu zajmie, zanim w Polsce pojawią się takie rzeczy.

Źródło: Google

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.