Dostęp do Internetu stał się obecnie kluczowy zarówno dla osób prywatnych, firm, jak i różnego rodzaju służb. Jednak bezpieczeństwo infrastruktury na świecie wciąż pozostawia wiele do życzenia. Zwykle wystarczy uszkodzić jeden niewinny kabel, aby doprowadzić do braku dostępu do sieci na olbrzymim obszarze. Przekonali się o tym mieszkańcy pewnego kanadyjskiego miasteczka. Wiele osób zostało tam pozbawionych możliwości pracy. Chociaż pracownicy stacjonarni mieli znacznie utrudnione zadanie z powodu… bobra.

Bóbr odciął dostęp do Internetu

Bóbr odciął dostęp do Internetu

A w zasadzie odgryzł dostęp do Internetu. I to na całe 12 godzin. Otóż lokalny dostawca usług sieciowych Telus oświadczył, że części podziemnego okablowania, którego zniknięcie spowodowało awarię, zostało znalezione w… żeremiu, czyli domu bobrów. Można więc powiedzieć, że było to nowoczesne żeremie, bo ze światłowodem. Chociaż takie żarty raczej nie bawią około 900 użytkowników Internetu i 60 klientów telewizji, którzy zostali odcięci od mediów.

Zobacz też: Jak odblokować iPhone przez Apple Watch, gdy na twarzy mamy maskę?

Trzeba przyznać, że bobry okazały się bardzo zaciekłe w swoich działaniach. Kabel został zakopany około metra pod ziemią i był chroniony przez 12 cm przepust. Na nim oczywiście również znajdowały się ślady bobrzych zębów. Pocieszające jest to, że operator rozwiązał już problem. Co jednak jeśli bobry znów będą chciały się wgryźć w stałe łącze? Ochrona sieci przed nimi może wymagać przynajmniej grubego, metalowego zbrojenia. A obawiam się, że i w takim wypadku bobry będą mogły znaleźć sposób. W końcu to gryzonie, czyli bardzo uparte i inteligentne zwierzęta, dla których stalowa lina brzmi jak idealny przyrząd do ścierania stale rosnących zębów.

Źródło: BBC

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.