HarmonyOS ma pojawić się już niedługo, a teraz można przyjrzeć się temu, jak działa w rzeczywistości. Do sieci wyciekł krótki film, na którym możemy z bliska przyjrzeć się działaniu oraz temu, jak wygląda „odpowiedź na Androida”. Co ciekawe, tutaj możemy zaobserwować działanie systemu na urządzeniu, z którego korzysta raczej niewiele osób, czyli na składanym smartfonie.

HarmonyOS – film z działania systemu

Problemy z Google, a raczej z samą administracją Stanów Zjednoczonych sprawiły, że Huawei mocno przyśpieszył prace nad swoim systemem operacyjnym. HarmonyOS ma być czymś, co można nazwać „odpowiedzią na Androida”, czyli niezależnym od giganta z Mountain View systemem. Oczywiście usług Google na pokładzie nie znajdziemy, ale to już chyba żadna nowość. Sam system ma być dostępny nie tylko na urządzeniach mobilnych, a jego różne wersje pojawiać się będą na laptopach czy telewizorach, czy nawet w systemach samochodowych. Mówimy więc o ogromnym ekosystemie, który faktycznie może być odpowiedzią na system Google.

W przypadku umieszczonego tutaj filmu możemy spojrzeć na to, jak działa HarmonyOS na składanym Huawei Mate X2. Widać też, że sam system został dostosowany do ekranu, który może się składać. I jak widać, samo HarmonyOS swoim wyglądem przypomina Androida. Trudno jednak tutaj narzekać, bo użytkownicy przyzwyczajeni są już do pewnych rozwiązań. Teraz nie ma już sensu wymyślać koła na nowo, bo nikt nie chciałby z takiego rozwiązania korzystać.

Zobacz też: Router od Huawei z HarmonyOS na pokładzie.

Całość zdaje się działać bardzo sprawnie, ale należy pamiętać, że mówimy tutaj o smartfonie z topową specyfikacją. Trzeba mieć nadzieję, że na urządzeniach ze średniej półki cenowej i budżetowcach HarmonyOS także będzie działać dobrze. Dobrze też pamiętać o tym, że patrzymy tutaj na system dostosowany do składanego smartfona, więc na zwykłym niektóre funkcje mogą się nie pojawiać. Co nie zmienia tego, że szykuje się coś naprawdę ciekawego.

Źródło: GSM Arena

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.