Naukowcy, przez których Uniwersytet Minnesoty (UMN) został pozbawiony możliwości współtworzenia jądra systemu Linux, będą musieli zrobić coś więcej niż tylko przeprosić za swoje czyny. ZDNet donosi, że techniczny komitet doradczy Fundacji Linuksa wysłał listę żądań, które uniwersytet będzie musiał spełnić, zanim będzie mógł ubiegać się o przebaczenie. I nie są to błahe rzeczy. Pokuta wydaje się dość ciężka, ale także adekwatna do przewinień.

Uniwersytet chce przebaczenia Linuxa

Uniwersytet chce przebaczenia Linuxa

Warto pokrótce wyjaśnić, o co chodzi: Naukowcy z UMN wnieśli celowo wadliwy kod do jądra Linuksa w sierpniu 2020 roku. Miało to związek z pracą na temat tzw. hypocrite commits, która została opublikowana w lutym. Oddzielny projekt mający na celu automatyczną identyfikację błędów wprowadzonych przez inne poprawki ściągnął na siebie gniew Grega Kroah-Hartmana, dewelopera, który nadzoruje kanał stabilnego wydania jądra Linuksa. Ten odciął uniwersytet od projektu w zeszłym tygodniu.

Zobacz też: PlayStation App z istotnym kamieniem milowym w Google Play

Po tej decyzji nastąpiły przeprosiny ze strony Wydziału Informatyki i Inżynierii UMN (CSE), a następnie osobne przeprosiny ze strony wykładowców i studentów, którzy faktycznie prowadzili kontrowersyjne badania. ZDNet poinformował, że Techniczna Rada Doradcza Fundacji Linuksa skontaktowała się z UMN w piątek — dzień przed tym, jak naukowcy wystosowali swoje przeprosiny — z listą żądań. List został oficjalnie napisany przez starszego wiceprezesa Fundacji Linuksa i dyrektora generalnego ds. projektów Mike’a Dolana.

Lista żądań

Po pierwsze Uniwersytet pozostanie na cenzurowanym.  Z tego też powodu musi udostępniać wszystkie informacje o commit, nazwę wnioskodawcy, adres e-mail, datę/czas, temat i/lub kod, tak aby wszyscy twórcy oprogramowania mogli szybko zidentyfikować takie propozycje i potencjalnie podjąć działania zaradcze w przypadku takich eksperymentów. Dolan naciskał również na naukowców UMN, aby wycofali z formalnej publikacji i formalnej prezentacji wszystkie prace badawcze oparte na tych lub podobnych badaniach, w których wydaje się, że eksperymentowano na ludziach bez ich uprzedniej zgody.

Zobacz też: Premiera Oppo A95 5G. Ciekawy „średniak” w przyzwoitej cenie

ZDNet doniósł, że ostatecznym warunkiem było zapewnienie, że wszystkie przyszłe przeglądy IRB proponowanych eksperymentów na ludziach będą normalnie zapewniać zgodę tych, na których się eksperymentuje, zgodnie ze zwykłymi normami i prawami dotyczącymi badań. Dolan dał również do zrozumienia, że Linux Foundation chce, aby UMN odpowiedział na tę listę żądań tak szybko, jak to możliwe.

Źródło: Tomshardware

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.