Pożar w fabryce Casetek Group, tajwańskiego producenta elektroniki, który jest jednym z dostawców Apple, w pobliżu Szanghaju w Chinach zabił osiem osób, w tym dwóch strażaków. Zgodnie z oświadczeniem rządu dzielnicy Jinshan związanym z tym incydentem, pożar wybuchł w fabryce w czwartek o 13:30 i szalał do piątku rano, zabijając dwóch strażaków i sześciu pracowników. 

Pożar w fabryce dostawcy Apple

Pożar w fabryce dostawcy Apple

Ogień był tak silny, że w akcji brało udział ponad 900 strażaków, 123 wozy strażackie i osiem robotów. Płomienie bardzo szybko ogarnęły dużą fabrykę, przez co aż 6 osób nie zdołało jej opuścić. Podczas gdy przyczyna pożaru nadal pozostaje nieznana, zarówno władze lokalne, jak i inwestorzy starają się ją ustalić. Warto dodać, że oficjalne oświadczenie rządu twierdzi, że ten pożar nie spowodował znaczącego zanieczyszczenia powietrza lub wody dla lokalnego środowiska. W przypadku fabryk tego typu jest to kluczowa informacja. Warto dodać, że tereny po niesławnym wycieku zbiornika Commodore, które miały miejsce kilkadziesiąt lat temu, wciąż są uznawane za skażone. Warto podkreślić, że oficjalne komunikaty niekoniecznie muszą pokrywać się z rzeczywistością — szczególnie w Państwie Środka.

Zobacz też: Deals with Gold w Microsoft Store. Oto 40 promocji na gry na Xboxa na dobry początek tygodnia!

Shengrui Electronic Company została przejęta w 2020 roku przez Casetek Group, która sama jest własnością Pegatron. Casetek jest znany jako producent obudów do MacBooków Apple oraz iPadów. Nie wiadomo, jak duży wpływ będzie miał ten pożar na łańcuch dostaw firmy. Warto jednak podkreślić, że zakład objęty pożarem nie zajmował się nimi, a elektroniką. Wciąż nie wiadomo czy i w jakim stopniu wpłynie to na produkcje urządzeń Apple.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.