Od dłuższego czasu mówi się o tym, że Redmi też chce zaistnieć jako marka dla graczy. Mimo że w portfolio Xiaomi znajdziemy osobny byt do tego celu (patrz: Black Shark 4), tak Redmi coraz śmielej się rozpycha jako marka, która może dać podobne modele, ale w niższej cenie. Taki właśnie prawdopodobnie będzie Redmi K40 dla graczy, choć wcale nie oznacza to tylko podstawowych zmian względem bazowego modelu. W końcu pojawią się specjalne rozwiązania wyłącznie dla odpowiedniej grupy odbiorców. Tymi rozwiązaniami Redmi właśnie pochwaliło się na udostępnionych w Sieci plakatach.

Redmi K40 dla graczy nie będzie tylko podkręconym smartfonem

Idąc po kolei, Redmi K40 dla graczy ma oferować specjalne doświetlenie zdjęć. Niewykluczone, że znajdzie ono też zastosowanie w grach. Z rzeczy bardziej przyziemnych, firma pochwaliła się akumulatorem o pojemności 5065 mAh, który będzie można naładować z mocą 65 W. Oczywiście nie zabraknie też specjalnego chłodzenia – na ten system składać ma się między innymi grafen o powierzchni 11540 milimetrów kwadratowych. Tymczasem przejdźmy do tytułowych anten. Redmi K40 dla graczy projektowany był tak, aby nie tracić sygnału Wi-Fi czy też sieci mobilnej w żadnej pozycji – horyzontalnej i wertykalnej. Dlatego w obudowie niejako podwojono anteny, sumarycznie montując ich aż 12. W kwestii wyświetlacza Redmi zaznacza jego cienkie ramki – po 1,8 mm górna i boczne oraz 2,7 mm dolna. Jest cienko, co akurat w przypadku smartfona dla graczy nie musi być zaletą. Ekran to naturalnie AMOLED z podniesioną częstotliwością odświeżania obrazu (120 Hz) i panelu dotykowego (480 Hz). Na koniec układ obliczeniowy – MediaTek Dimensity 1200.

Zobacz też: Gry od 39 złotych – idealne promocje na majówkę!

Sporo tego, prawda? Jak na plakatach mogliście zauważyć, premiera Redmi K40 dla graczy odbędzie się 27 kwietnia, czyli w najbliższy wtorek. Sądzicie, że może to być hit sprzedaży?

Źródło: Gizchina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.