Wadliwe oprogramowanie może powodować wiele problemów. Przekonali się o tym pracownicy Post Office w Wielkiej Brytanii, czyli tamtejszego odpowiednika naszej Poczty Polskiej. W wyniku błędu lub niedopracowania wiele osób trafiło do więzienia, a sam urząd uznawał, że wykorzystywane przez nich oprogramowanie działa poprawnie. Sprawa ciągnęła się całymi latami.

Wadliwe oprogramowanie = więzienie

To bardzo niecodzienna sytuacja i aż trudno uwierzyć w to, że mogło do niej dojść. I to na taką skalę. Otóż Post Office w Wielkiej Brytanii korzystało z oprogramowania Horizon, które przygotowane zostało przez Fujitsu. I to właśnie ono generowało problemy. Opisywana tutaj sprawa dotyczy lat 2000-2014, ale dopiero ostatnio urząd zapowiedział, że zamierza zmienić oprogramowanie na takie, które będzie oparte o rozwiązania chmurowe. Przez kilkanaście lat podejrzewano, że pracownicy poczty okradali firmę i to czasem na ogromne sumy. Mówi się nawet o stratach w wysokości 100 tysięcy funtów, czyli ponad 520 tysięcy złotych. A to tylko kwota przy jednym z pracowników.

Oskarżonych o oszustwo było bowiem aż… 736 pracowników. 39 osób zostało skazanych przez sąd. Dochodziło nawet do sytuacji, gdzie do więzienia wysłano kobietę w ciąży, a ponoć jeden z oskarżonych popełnił samobójstwo. Na miejsce pracownika miał przyjść kolejny, którego po kilku miesiącach… oskarżono o to samo oszustwo. I Post Office cały czas upierało się przy tym, że oprogramowanie, z którego korzystają, działa poprawnie. To ciągnęło się całymi latami i dopiero teraz nazwiska oskarżonych mają być oczyszczane z zarzutów.

Zobacz też: Prawie 48 milionów złotych kary dla internetowego pirata.

Do sprawy na Twitterze odniósł się nawet Premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson, który potwierdził, że to rażąca niesprawiedliwość. Poszkodowanym mają być wypłacone odszkodowania, ale niewykluczone, że zostanie powołana specjalna komisja, która zbada sprawę bardziej szczegółowo.

Źródło: BBC / The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.