Szeroko rozumiana automatyka i robotyka wciąż się rozwija, co doskonale widać między innymi po projektach Boston Dynamics (to ci od psa-robota i Stretch). Dzisiaj wiele rzeczy, które wcześniej trzeba było animować z pomocą grafików, można stworzyć z pomocą inżynierów. Tak też postępuje dział badań i rozwoju Disneya, który pochwalił się projektem Kiwi, a więc niczym innym jak robotem lubianego Groota z uniwersum Marvela. Nietrudno o porównania, że mamy do czynienia z Pinokiem XXI wieku.

Pinokio naszych czasów, czyli inżynierowie Disneya stworzyli Groota-robota

Sam projekt trwał kilka lat. Jak możecie zobaczyć na powyższym materiale, rozwój był świętowany etapami i z pewnością miał swoje wzloty i upadki. Co wyróżnia Groota robota? Przede wszystkim chodzenie na dwóch kończynach bez jakiejkolwiek asysty i dodatkowych wymagań pokroju rozłożonych mat naokoło. Do tego dołóżmy swobodny ruch rąk oraz ogólny, naturalny sposób poruszania. Z ciekawostek technicznych można dodać, że sterowanie sprowadza się wyłącznie do jednego kabla, akumulator pozwala na 45-minutową pracę, a wewnątrz robota ukryto głośniki. Choć w przypadku Groota te ostatnie zapewne będą pełniły podstawową funkcjonalność.

Zobacz też: Czysty tlen na Marsie – NASA świętuje ogromny przełom.

Oczywiście tak zaawansowany projekt nie oznacza, że lada moment po parkach Disneya będą spacerować zaawansowane roboty Groota. Autor projektu, Panzarino, czuje, że jest już blisko finałowego produktu, ale jest też świadomy, jak wiele zostało do zrobienia. W końcu do gry musi wejść także interakcja na zachowania ludzi. Czy Groot robot trafi do sprzedaży? Na to, szczerze mówiąc, bym nie liczył.

Źródło: The Verge

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.