Uniwersytet Minnesoty z przyjaciela wolnego oprogramowania stał się jego wrogiem. Greg Kroah-Hartman, pracownik Linux Foundation odpowiedzialny za stabilne wydania jądra Linuksa, zabronił Uniwersytetowi współtworzenia go po tym, jak dwóch studentów celowo dodało do niego wadliwy kod. Tym samym zagrozili oni bowiem bezpieczeństwu i stabilności wszystkich systemów i urządzeń opartych na jądrze Linuks, a co gorsza zrobili to celowo.

Linux banuje uniwersystet

Poważna luka w poleceniu sudo

Studenci, o których mowa, opublikowali 10 lutego pracę badawczą zatytułowaną: On the Feasibility of Stealthily Introducing Vulnerabilities in Open-Source Software via Hypocrite Commits. Te tak zwane hipokrytyczne rozwiązanie zostały zdefiniowane jako pozornie korzystne rozwiązania, które w rzeczywistości wprowadzają inne krytyczne problemy. Chociaż praca była pozornie skupiona ogólnie na oprogramowaniu open source ogólnie, studenci poświęcili wiele uwagi jądru Linux, ponieważ jest ono praktycznie wszechobecne. Można je znaleźć we wszystkim, od SBC, takich jak Raspberry Pi, po najpotężniejsze superkomputery.

Zobacz też: PS Plus Video Pass – Sony szykuje własny streaming wideo?

Nic więc dziwnego, że osoba odpowiedzialna za stabilną gałąź jądra Linuksa była zdenerwowana wysiłkami studentów zmierzającymi do podważenia tego projektu. Kroah-Hartman dodał również, że będzie teraz musiał zerwać współpracę z tym uniwersytetem, oraz usunąć cały jego wkład w rozwój systemu, ponieważ zostały one potencjalnie wprowadzone w złej wierze. Jak widać, badania naukowe nie są żadnym wytłumaczeniem, kiedy ich przebieg stanowi zagrożenie.

Źródło: Tomshardware

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.