Panele fotowoltaiczne to świetnie źródło energii, na które każdy może sobie pozwolić — problemem jest jedynie skala. O ile kilkudziesięciowatowa elektrownia jest naprawdę tanią konstrukcją, tak dość łatwo można podważyć jej sens jeśli weźmiemy pod uwagę zasilanie w domu, chociaż jeśli weźmiemy już od kilkuset do kilku tysięcy watów mocy, to może ona stanowić istotne źródło energii dla domu, nie mówiąc już o elektrowniach działających na szerszą skalę. Okazuje się jednak, że technologia ta może być niebezpieczna — a przynajmniej pod względem cyberzagrożeń.

Panele fotowoltaiczne – cyberzagrożenia

Panele fotowoltaiczne - cyberzagrożenia

Na ten problem zwóricł uwagę  Michał Kanownik, prezes zarządu ZIPSEE Cyfrowa Polska, podczas debaty „Bezpieczeństwo energetyczne Polski”.

Wyobraźmy sobie sytuację, że za kilka czy kilkanaście lat polska energetyka będzie w dużo większym stopniu oparta na fotowoltaice i ktoś postanowi wyłączyć nam wszystkie panele. Będziemy mieli wtedy prawdziwy problem z niedoborem energii elektrycznej. Nie pomogą żadne zwiększenia dostaw jednego czy drugiego surowca, nasz system będzie zblokowany. Dlatego jestem zwolennikiem podejścia do kwestii bezpieczeństwa sieci energetycznej podobnie jak do sieci telekomunikacyjnej, czyli dywersyfikacji dostawców, ażeby uniknąć szantaży i ryzyka ingerencji w ciągłość działania sieci przez jednego z dostawców sprzętu.

— Powiedział.

Zobacz też: YouTuber aresztowany za znęcanie się nad niepełnosprawnym – miał milion subskrypcji

Wyzwaniem jest postęp technologiczny i pojawienie się nowych elementów infrastruktury, np. optymalizatorów mocy wykorzystywanych w instalacjach fotowoltaicznych. W Europie ten temat nie jest jeszcze dobrze znany, ale w Stanach Zjednoczonych jest zagadnieniem poważnie podnoszonym już od 2019 roku. Tam ustalono, że ekspansję w tym zakresie prowadzą Chińczycy, a właśnie w tych optymalizatorach mocy mogą znajdować się urządzenia szpiegowskie albo elementy, które mogą bezpośrednio wpływać na działanie systemu energetycznego.

Stwierdził dr Marcin Kraśniewski, ekspert z Uniwersytetu Łódzkiego.

Cyberprzestępcy to jednak nie jest jedyne zagrożenie związane z instalacjami tego typu. Kolejnym jest wysoki poziom uzależnienia się od Chin, jeśli chcemy traktować to rozwiązanie jako poważną alternatywę. 

W czerwcu 2019 roku Chińczycy zrezygnowali z produkcji na amerykański rynek optymalizatorów mocy, które pozwalają na efektywniejsze funkcjonowanie instalacji fotowoltaicznych. I to pomimo tego, że ich urządzenia są bardzo konkurencyjne do oferowanych przez innych producentów z uwagi na bardzo zaawansowaną technologię. W Polsce udział fotowoltaiki nie jest jeszcze aż tak duży, więc podobnie jak w innych krajach europejskich problem nie jest jeszcze zauważalny. Jednak z pewnością wystąpi.

— Dodał ekspert.

Źródło: Newseria

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.