Wygląda na to, że dostawcy usług szerokopasmowych są kolejną potencjalną ofiarą globalnego niedoboru chipów. Dławione łańcuchy dostaw oznaczają, że zamówienia na nowe routery mogą trwać nawet 60 tygodni, co jest ponad dwukrotnie dłuższe niż poprzednie okresy oczekiwania. Biorąc pod uwagę, że obecnie wiele osób pracuje zdalnie, to niedobór routerów nie mógł przyjść w gorszym momencie. Co więcej, to nie samo większe zainteresowanie routerami odpowiada za ten stan rzeczy.

Zbliżają się braki routerów

Zbliżają się braki routerów

Warto zauważyć, że zapasy routerów nie zostały wciąż wyczerpane. Dlatego też wciąż można je swobodnie zakupić. Jednak, według Karstena Geweckena, czyli szefa europejskiego biznesu regionalnego dla Zyxel Communications kilkukrotnie było już blisko. Taki scenariusz jest wręcz coraz bardziej prawdopodobny. Nakładają się na to dwa wyżej wspomniane czynniki. Pierwszym jest pandemia i konieczność pracy zdalnej. Ludzie po prostu kupują więcej routerów, niż wcześniej. Zwłaszcza jeśli mają duży dom lub mieszkanie, albo dobrze wytłumione, a wszystkie osoby w nim mieszkające muszą zdalnie pracować lub się uczyć w różnych pomieszczeniach. Jednak to niedobór układów na rynku jest głównym czynnikiem, który nie tylko blokuje zwiększenie produkcji, ale wręcz potencjalnie może zmniejszyć normalny jej poziom.

Zobacz też: Xiaomi i OPPO zbroją się – nauczeni doświadczeniem Huawei stworzą własne układy

Co więcej, nawet routery, które zostały już wyprodukowane, nie są bezpieczne. W zeszłym tygodniu partia routerów Zyxel była uwięziona w Kanale Sueskim. Podobnie jak produkty innych producentów. To również mogło mocno wpłynąć na sytuację rynku. Według analiz problemy z dostawami routerów mogą potrwać nawet do 2023 roku. Dlatego też nie warto pozbywać się starego urządzenia. Te mogą co prawda stać się znacznie droższe, jednak w razie jakiejkolwiek awarii w skrajnych przypadkach będziemy mogli się pożegnać z internetem.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.