Baza danych zawierająca dane osobowe pół miliarda użytkowników Facebooka to nie tylko skarbnica informacji dla telemarketerów i spamerów telefonicznych. Informacje takie jak daty urodzenia, stan cywilny, miejsce zamieszkania i inne miejsca, w których się mieszka mogą posłużyć w marketingu i do stosowania socjotechnik. Niezależnie od tego, czy dane te były już wcześniej dostępne publicznie, umieszczenie ich w wygodnej bazie danych i upublicznienie to nie lada gratka dla wszystkich zainteresowanych. dlatego też podejście Facebooka do tej sprawy można uznać za wysoce nieodpowiedzialne.

Facebook nie chce informować o wycieku danych

Facebook nie chce informować o wycieku danych
Fot. Facebook

Na początku tego tygodnia, badacze bezpieczeństwa odkryli, że z Facebook wyciekły dane 533 milionów użytkowników. Dane osobowe obejmowały numery telefonów, identyfikatory Facebook ID, pełne imiona i nazwiska, miasta rodzinne, miejsca zamieszkania, daty urodzenia, adresy e-mail, status związku, wykonywany zawód i wiele innych. Więc to nie był tylko drobny wyciek, który można zamieść pod dywan. 

Zobacz też: Supernet Video DVD bezpłatnie w T-Mobile na 5 dni – jak aktywować?

Pomimo powagi naruszenia, Facebook stwierdził w rozmowie z Reutersem, że nie ma planów informowania dotkniętych nim użytkowników. Argumentem jest to, że firma nie wie, które konta zostały dotknięte wyciekiem, chociaż to można sprawdzić dość łatwo. Dodatkowo gigant podkreśla, że te dane i tak były dostępne na profilach tych osób. Serwis zauważa również, że dane te zostały wykradzione za pomocą już dawno załatanej luki, dlatego też nie widzi powodu, aby zawracać tym głowę użytkowników serwisu.

Źródło: TechSpot

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.