Apple w swojej walce z Epiciem ogłosiło, że zamierza wyjść z kolejnym argumentem za tym, aby nie dopuścić go do publikowania własnego sklepu na iOS, ani możliwości dokonywania płatności w Fortnite. Jest nim… konkurencja. Dokładnie tak, producent iPhone zamierza w sądzie stwierdzić, że nie może pozwolić na to Epicowi, ponieważ ten jest dla niego konkurentem. Brzmi to nieco jak strzał w stopę i wkładanie potężnego argumentu w ręce przeciwnika, a nie skuteczna forma obrony w sądzie.

Apple uznaje Epica za konkurencję

Apple uznaje Epica za konkurencję

Epic zarzuca Apple działania monopolistyczne. Domaga się zmniejszenia prowizji z 30 do 15 procent, oraz dopuszczenie niezależnych od Apple systemów płatności i zewnętrznych sklepów z aplikacjami. Firma krytykuje również długoletnie praktyki Apple wywierania pełnej kontroli decydowania, które aplikacje są dozwolone do zainstalowania na swoich urządzeniach, sugerując antykonkurencyjne zachowanie. Uznanie Epica za konkurencję to natomiast potwierdzenie jego dotychczasowych zarzutów.

Zobacz też: Na OLX wystartowała… wypożyczalnia – jak to działa?

Apple w tym wszystkim porównuje się do producentów konsol, takich jak Nintendo, PlayStation czy Microsoft Xbox. Firma zwraca uwagę, że w ich przypadku również to one mają monopol na cyfrową dystrybucję gier. Warto jednak pamiętać, że na konsolach istnieje jeszcze bogaty rynek gier na fizycznych nośnikach, czego nie ma w przypadku produktów Apple. Można by odnieść wrażenie, że firma powinna jednak skupić się na argumentach dotyczących bezpieczeństwa i spójności platformy, zamiast uznawać Epica przed sądem za konkurencję i powoływać się na przykłady, które nie do końca pasują do postawionej tezy.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.