Rozwijany LG OLED R1 (65R19LA) pojawił się w sprzedaży w Polsce. Jego cena jest wysoka, choć można się było takiej spodziewać. W końcu mówimy o telewizorze, który wyposażony został w technologię rozwijanego wyświetlacza. Tym samym ekran urządzenia może się schować w „pudełku”. Czy to sprawia, że jego cena jest na odpowiednim poziomie?

Rozwijany LG OLED R1 – cena w Polsce

LG OLED R1 65 cena

Technologia rozwijanych ekranów nie jest jeszcze powszechnie dostępna. Zapewne nie zmieni się to w ciągu roku czy dwóch, ale za kilka lat może to już wyglądać inaczej. Wiadomo też, że firmy, które jako pierwsze wprowadzają niektóre rozwiązania, przecierają szlaki. Na telewizor, który będzie się rozwijał, zdecydują się nieliczni i to tacy, którzy mają naprawdę zasobne portfele. Cena LG OLED R1 w Polsce została bowiem ustalona na 439 999 złotych. Plusem jest to, że jeżeli zdecydujemy się na złożenie zamówienia, to transport takiego telewizora mamy gratis. Trzeba będzie na niego jednak poczekać przynajmniej 120 dni, a tak przynajmniej czytamy na stronie sklepu.

Za ponad 400 tysięcy złotych można już kupić wiele rzeczy, a nawet mieszkanie. Czy warto więc inwestować w tego typu telewizor? Na to każdy musi odpowiedzieć sobie sam. Za to na pewno cena sprzętu w Polsce jest niższa, niż w Wielkiej Brytanii, gdzie wyceniono go na 99 999 funtów. To w przeliczeniu daje ponad 530 tysięcy złotych. Można więc powiedzieć, że kupując LG OLED R1 w Polsce, sporo się oszczędza.

Zobacz też: Sprawdź, czy Twój numer telefonu nie wyciekł z Facebooka.

Co oprócz rozwijanego ekranu oferuje ten model? Przekątna ma 65 cali, a rozdzielczość to 4K (3840×2160 pikseli). Sama częstotliwość odświeżania ekranu to 100 Hz, a nie zabrakło tutaj HDR. Urządzeniem zarządza procesor α9, który wspierany jest przez systemy Sztucznej Inteligencji. Zadbano także o dźwięk (Dolby Atmos), bo z systemu da się korzystać nawet wtedy, kiedy telewizor jest zwinięty.

Źródło: LG / MediaExpert

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Bartosz Szczygielski

Nowymi technologiami zajmuje się od kilku lat. Kiedy o nich nie pisze, to pewnie pisze kolejną książkę. Jeżeli nie pisze kolejnej książki, to pewnie ogląda seriale, a jeżeli nie ogląda seriali, to najprawdopodobniej śpi.