ntt-docomo-sd-810

 

Nie przegap
Bsafer.pl – chroń i kontroluj swoje dane osobowe, zanim będzie za późno
bsafer.pl
Ochrona danych osobowych to poniekąd problem, który jeszcze nie pojawił się w świadomości zbyt wielu osób. Głośno zrobiło się o nim dopiero w momencie, gdy Unia Europejska wprowadziła RODO (Rozporządzenie o Ochronie Danych Osobowych). Jednak głośno było tylko dlatego, że trzeba było się dostosować i miało to wydźwięk nie tak pozytywny, jak oczekiwaliby tego sami […]

Przezorny zawsze ubezpieczony. Najprawdopodobniej o tym pomyślano przy tworzeniu nowej „akcji promocyjnej” trzech flagowych smartfonów, których wspólną cechą jest ich serce, gdyż wszystkie one korzystają z najszybszej obecnie jednostki Qualcomma jaką jest Snapdragon 810.

 

Informacji na temat tej jednostki jest tak wiele, że mi osobiście pozostaje się opierać na własnym doświadczeniu. Tradycyjnie jeśli mowa jest o Snapdragonie 810 to już gdzieś w głowie czuć przegrzewający się procesor. W moim przypadku wygląda to tak, że One M9 grzał się mniej niż Galaxy S6 Edge, a Xperia Z4 Tablet faktycznie mocno się nagrzewa, ale nie tak bardzo, żeby było to niebezpieczne. Mimo wszystko operatorzy muszą dbać o swoją markę, nawet w przypadku sprzedaży przegrzewających się urządzeń toteż możemy oglądać ostrzeżenia takie jak widzicie na początku newsa. Pochodzi ono od japońskiego operatora NTT DoCoMo i ostrzega przed tym, że Sony Xperia Z4 (znana nam jako Z3+), Sharp Aquos Zeta oraz Fujitsu Arrows F-04G mogą się przegrzewać. Pojawiła się także rada, co w takiej sytuacji robić. Przede wszystkim należy wyłączyć urządzenie podczas ładowania, a także pamiętać o częstszym tworzeniu kopii zapasowej. Ciekawą radą jest również odkładanie smartfonu podczas pobytu w domu i korzystanie z tabletów.

 

A jakie są Wasze doświadczenia ze Snapdragonem 810? Uważacie, że obawy operatorów są w pełni uzasadnione? Widocznie opinia Qualcomma mocno ucierpi przez tę właśnie jednostkę. Miejmy nadzieję, że modele oznaczone jako 818 i 820 ponownie pokażą konkurencji, że firma z USA pamięta jeszcze jak się robi najlepsze podzespoły.

 

 

źródło: Phone Arena




Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.