Eksploracja kosmosu nie tylko poszerza naszą wiedzę i horyzonty, ale może zapewnić ludzkości przetrwanie. To, że coś w końcu uderzy w Ziemię, zagrażając ludzkości, nie jest teorią spiskową, lecz faktem. Mówi o tym Artur Chmielewski, Polak pracujący w Jet Propulsion Laboratory (JPL) – centrum badawczym NASA.

W pewnym momencie coś uderzy w Ziemię

Gdy tylko w pobliżu naszej planety ma przelecieć asteroida, niektóre media rozpisują się na ten temat i sugerują, że grozi nam katastrofa. Przywykliśmy do tego i hasła o zderzeniu kosmicznego obiektu z Ziemią i związanym z tym końcem świata nie robią już na większości z nas żadnego wrażenia. Okazuje się jednak, że w Ziemię naprawdę kiedyś coś uderzy, tyle tylko, że nie wiadomo, kiedy to się stanie.

Artur Chmielewski, Polak pracujący dla JPL będącego częścią NASA był gościem programu na kanale Trip Hunter na YouTube. W pewnym momencie padło pytanie o eksplorację Marsa przez NASA oraz związane z nią osiągnięcia. Mars jest o tyle ciekawy dla nas, że wcześniej czy później będziemy musieli mieć jakąś bazę gdzie indziej, dlatego że wcześniej czy później coś w nas uderzy, w Ziemię – mówił Artur Chmielewski.

Czytaj także: Polak dowodzący misjami kosmicznymi zdradza, jak dostać pracę w NASA

Zaznaczył, że to nie teoria, którą można podzielać lub nie, a kwestia statystyki. Polski naukowiec zwrócił uwagę na to, że na naszej planecie już teraz znajduje się wiele kraterów od różnych uderzeń. Podobnie jak w przypadku Księżyca. Kratery na Ziemi po prostu nie rzucają nam się w oczy, bo zachodzą zmiany w ukształtowaniu terenu. W dodatku niektóre ze wgłębień znajdują się np. na terenie oceanów.

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Mateusz Nowak

Student dziennikarstwa i komunikacji społecznej, interesują go nowe technologie, a także kwestie społeczne i polityczne. W wolnym czasie czyta, słucha muzyki (głównie hip-hop) lub ćwiczy na siłowni.