Były prezydent USA Donald Trump, który został zbanowany na większości serwisów społecznościowych w następstwie zamieszek na Kapitolu, promował wiele alternatywnych społecznościówek. Te jednak nie spełniły jego oczekiwań. W myśl zasady: jeśli chcesz, aby coś było zrobione dobrze, to zrób to sam, postanowił założyć własny. Jeden z jego asystentów, Jason Miller, w wywiadzie dla Fox News zasugerował, że były prezydent uruchomi własną sieć społecznościową za około trzy miesiące.

Serwis społecznościowy Trumpa

Serwis społecznościowy Trumpa

O ile szczegóły dotyczące nowej sieci społecznościowej Trumpa nie są jeszcze znane, to z pewnością będzie on musiał pokonać kilka przeszkód, aby stworzyć platformę. Istniałyby zarówno wyzwania regulacyjne, jak i operacyjne, które należy przezwyciężyć, aby plany te stały się rzeczywistością. Choć może on mieć silną konserwatywną bazę wsparcia, która może stanowić trzon tej nowej sieci społecznościowej, to wciąż nie jest to gwarantem sukcesu. Pamiętajmy bowiem, że znaczna większość nie jest zaangażowana w polityczne spory między lewicą i prawicą. Nie brakuje także osób, które świadomie trzymają się okolic centrum. Z ich punktu widzenia nowy portal, który nie niesie ze sobą żadnej istotnej wartości, nie jest interesujący.

Zobacz też: Najpierw były spacery a dopiero potem wyjście na ląd – przynajmniej u kręgowców

Tak naprawdę, aby platforma Trumpa odniosła sukces, to musi albo zaoferować coś, co porwie tłumy, albo dotychczasowe media społecznościowe muszą ich do siebie zniechęcić. Dobrą analogią są tu masowe odejścia z WhatsAppa do Signala i Telegrama. Gdyby Facebook lub Twitter w podobny sposób nastąpiły na odcisk użytkownikom, to serwis Trumpa mógłby liczyć na masowe przejścia użytkowników. O ile byłyby na nim obecne duże marki i celebryci. 

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.