ESA zdradza swoje plany na temat misji Lunar Pathfinder na Księżyc. Jej celem jest stworzenie sieci satelitarnej nawigacji na Srebrnym Globie. ESA twierdzi, że eksperymentalny ładunek jest wstępnym krokiem w jej planie rozszerzenia niezawodnego zasięgu nawigacji satelitarnej i połączeń komunikacyjnych dla przyszłych misji mających na celu badanie, jak i kolonizowanie Księżyca. 

Nawigacja satelitarna na Księżycu

Nawigacja satelitarna na Księżycu
Foto: tv-zbiorowa.pl

Obecnie oczekuje się, że misja Lunar Pathfinder wystartuje do końca 2023 roku, kierując się na orbitę księżycową. Poza Europejską Agencją Kosmiczną są w nią zaangażowane także prywatne podmioty. Z tego też powodu kiedy sieć nawigacyjna już powstanie będzie oferowała komercyjne usługi przekazywania danych dla misji księżycowych, jednocześnie rozciągając granice operacyjne obecnych sygnałów nawigacji satelitarnej. Oznacza to, że zarówno Artemis, jak i Rosyjsko-Chińska baza księżycowa będą mogły z niej korzystać po uiszczeniu stosownej opłaty.

Zobacz też: Idzie wiosna! Teleskop Hubble`a obserwuje zmiany pór roku na Saturnie

Warto tu dodać, że nawigacja na Księżycu ma korzystać z… Ziemskiej sieci Galileo. ESA podaje, że same listki boczne, czyli promienie emitowane na boki przez nawigację GPS będą mogły być wykorzystywane do nawigacji na Księżycu. W tym celu będą wykorzystywane satelity, które z punktu widzenia samego Srebrnego Globu są najdalej, a jednocześnie wciąż są widoczne, ponieważ tylko w ich przypadku sygnał z listków bocznych będzie docierał na powierzchnię Księżyca. To pozwoli na znacznie szybsze stworzenie odpowiedniej sieci, gdyż będzie można korzystać także z rozwiązań obecnych na naszej orbicie.

Źródło: SlashGear

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.