Konferencja Sony zorganizowana została w Palau Sant Jordi położonym na wzgórzu Montjuic, tym samym na którym znajduje się stadion olimpijski. Ogromna sala konferencyjna wypełniona została po brzegi dziennikarzami z całego świata, w powietrzu czuć było atmosferę niepewności, często usłyszeć można było rozmowy o tym co Japończycy zaprezentują oprócz Xperii S. 
 

 

Zebranych przywitał Bert Nordberg, CEO Sony, jednak już po chwili zaprosił Kazuo Hirai, EDP firmy. W kilku zdaniach rozliczył on rozstanie z marką Ericsson i skupił się na podkreślaniu jedności całego koncernu. Wokół tej spoistości stworzono kierunek rozwoju nowych produktów, nazwano go Sony Entertainment Network. Krótko mówiąc chodzi o kompatybilność wszystkich rodzajów sprzętu elektronicznego tej jednej firmy. 
 


 

Nordberg powrócił na scenę by omówić cztery filary na których opierać mają się powiązania sprzętu- PLAY, WATCH, LISTEN, CREATE. Pokrótce zaprezentowane zostały funkcjonalności Video Unlimited i Music Unlimited, czyli dostęp do multimediów, a także wspomniano o znanym już PlayStation Certificate. CEO zapewnił nas, że Xperia S będzie dostępna w Europie jeszcze w marcu, a w samej Barcelonie już w przyszłym tygodniu. 

 



Prezentacja nowych modeli było przejściem do konkretów, na które wszyscy czekali. Obok Xperii S zaprezentowano bliźniaczo podobne U i P, ich specyfikację zamieściliśmy wcześniej. Kolejna osoba którą zobaczyliśmy na scenie to szef marketingu Steve Walker, pokazał on różnokolorowe podświetlenie elementu przeźroczystego, co jest fajnym dodatkiem, działa jak notyfikacje diodą LED, ale widocznym bez względu na ułożenie urządzenia. Sprostował on też, że jednak dolna część smartfona zawiera w sobie, po części „niewidzialne” elementy elektroniczne- mikrofon i antenę. Nowe urządzenia znajdą się na rynku w połowie drugiego kwartału tego roku.
 

 


 

Po wystąpieniu przedstawicieli Sony mogliśmy własnoręcznie sprawdzić nowości. Mimo, iż uważam je za ciekawe, a przepiękny ekran White Magic w aluminiowej Xperii P zrobił na mnie ogromne wrażenie, to jednak pozostał pewien niedosyt. Na każdym kroku podkreślano jedność Sony i wzajemną kompatybilność ich sprzętu, z drugiej jednak strony chęć porozmawiania o technicznych aspektach urządzeń była odbierana chłodno i próba uzyskania jakiejkolwiek specyfikacji kończyła się na kolejnych monologach o powyższym. Trzymam jednak kciuki za sukces japońskiej firmy i zrealizowanie obietnic o rzetelnym wspieraniu swoich urządzeń.
 

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Adam Bialic