Xiaomi w ostatnich latach coraz częściej pokazuje, że nie jest tylko producentem tanich urządzeń. Abstrahując od rosnących cen flagowych modeli, firma pokazuje, że potrafi wyjść z inicjatywą. Między innymi jako pierwszy producent wprowadził na rynek aparat 108 MPx. Oczywiście tutaj duże znaczenie miała współpraca z Samsungiem. Podobnie może być z Mi 11 Ultra, gdyż już pod koniec marca mamy ujrzeć kolejny smartfon Xiaomi, który wykorzysta kolejną, rekordową matrycę od Koreańczyków. Tym razem nie chodzi o liczbę megapikseli.

Xiaomi Mi 11 Ultra może otrzymać największą w historii matrycę od Samsunga

Tym razem to wielkość samej matrycy ma być rekordowa. Naturalnie w ramach mobilnego rynku. Według Ice Universe matryca Samsung ISOCELL GN2 będzie największą, którą ujrzymy w smartfonach w tym roku i pojawi się ona w smartfonie Xiaomi jeszcze pod koniec marca. Łącząc kropki, możemy domyślać się, że będzie to Xiaomi Mi 11 Ultra. Tak, to ten sam smartfon, który rozszerza wyspę z aparatami o mały wyświetlacz. Niemniej skupmy się na samej matrycy GN2 – jej rozmiar to 1/1.12″, gdzie pojedynczy piksel jest wielkości 1,4 µm. Zamiast ponad 100 MPx Samsung stawia na 50 MPx, ale wciąż pojawi się możliwość składania 4 pikseli w 1, więc wynikowe zdjęcie będzie w okolicach 12,5 MPx. Do tego dojdzie nowy system ostrości Dual Pixel Pro, który ma znacząco poprawić autofocus.

Zobacz też: MediaTek może się pochwalić coraz lepszymi udziałami w… laptopach dla graczy.

O samym Mi 11 Ultra wiemy jeszcze, że ma otrzymać teleobiektyw-peryskop z matrycą 48 MPx, która pozwoli na zbliżenie obrazu do 120x (cyfrowe). Podobnie teleobiektyw otrzyma sensor o takiej samej liczbie megapikseli. Problem jedynie w tym, że Xiaomi jeszcze nie zapowiedziało żadnej konferencji, na której moglibyśmy faktycznie poznać ten model. Niewykluczone, że lada moment się to zmieni.

Źródło: GSM Arena, Twitter (Ice Universe)

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Łukasz Pająk

Wieczny student informatyki, ale już magister inżynier, niedoszły żołnierz, pasjonat mobilnych technologii, motoryzacji i broni, jeden z nielicznych fanów polskiej koszykówki.