Nokia G-Series to zupełna nowość jeśli chodzi o smartfony od HMD Global. Wiele wskazuje na to, że możemy wykluczyć Gaming jako rozwinięcie litery G. Obawiam się również, że złośliwcy znajdą inne słowo, którym zaczną ją określać. Wszystko przez to, że według przecieków miał to być nowy start Nokii i uderzenie w średnią półkę. Natomiast zastosowany procesor wygląda, co by dużo nie mówić — biednie. Mowa tu bowiem o MediaTeku MT6762, który jest szerzej znany jako Helio P22.

Nokia G10 z MediaTekiem Helio P22

Nokia G10 z MediaTekiem Helio P22

Czym zaś jest ów układ? To procesor z 2018 roku, który już wtedy uchodził za taki skierowany do tańszych smartfonów. Cechuje go osiem rdzeni o taktowaniu do 2 GHz. Chodzi tu rzecz jasna o energooszczędne Cortexy-A53. Co więcej, układ ten wspiera zaledwie rozdzielczość HD+. Tym samym 1600 × 700 pikseli to maksymalne wartości, jakich możemy się spodziewać po wyświetlaczu w Nokii G10. Przekłada się to na wyniki testów w Geekbench 5. Są to odpowiednio 150 punktów dla jednego rdzenia i 858 dla wielu rdzeni. Układ będzie wspierany przez 4 GB RAM. Całością ma natomiast zarządzać Android 11. 

Zobacz też: Xiaomi stawia na MediaTeka, a nie Qualcomma – w tej sytuacji trudno się temu producentowi dziwić

Przecieki podają, że smartfon ma oferować 6,4-calowy panel i poczwórny aparat z modułem głównym 48 MPx. Z przodu ma się natomiast znaleźć 16 MPx oczko. Jeśli chodzi o warianty pamięci, to ma występować w wyżej wspomnianej wersji 4 GB i tańszym wariancie 3 GB. Pamięć na pliki to natomiast wybór pomiędzy 32/64 GB. Jeśli zaś chodzi o zasilanie, to Nokia G10 ma baterię 4000 mAh ze wsparciem ładowania do zaledwie 10 W. Wszystko więc zależy od ceny, chociaż zapowiada się to na sprzęt, w którego wypadku niemal zawsze lepiej będzie nieco dorzucić do czegoś lepszego.

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.