Proporcje 16:9 świetnie się sprawdzają w przypadku gier, multimediów i pracy w dwóch oknach, zwłaszcza jeśli mamy duży monitor. Do dużych wyświetlaczy jednak trudno zaliczyć te w niewielkich netbookach. 13-calowa konstrukcja to stanowczo za mało, aby wygodnie pracować w dwóch oknach. I tak pracując nad dokumentem tekstowym, marnujemy naprawdę dużo miejsca po bokach, widząc tak naprawdę tylko niewielki fragment tekstu. W takim wypadku o wiele lepiej wypadają proporcje 3:2, w których wyświetlacz jest nieco węższy, ale za to znacznie wyższy. Z takiego założenia wyszedł chiński producent Chuwi, który oficjalnie zaprezentował laptopa Gemibook.

Chuwi Gemibook

Chuwi Gemibook

Warto to podkreślić na samym początku: to nie są laptopy do gier czy filmów. Zostały one stworzone z myślą o pracy biurowej, a dokładniej edycji dokumentów. Świadczy o tym także ich specyfikacja oraz cena. Skupmy się jednak na wyświetlaczu. Otóż proporcje 3:2 sprawiają, że 13-calowa matryca w tym laptopie jest znacznie większa, niż w przypadku standardowych konstrukcji. Wszystko dlatego, że 13 cali to przekątna ekranu i im bliżej jest jej do kąta 45 stopni pomiędzy nią a krawędzią wyświetlacza, tym większa jest jego całkowita powierzchnia. Wróćmy jednak do samych Gemibooków. Kolejną istotną kwestią w przypadku ekranu jest jego rozdzielczość. W końcu im jest ona większa, tym mniejsze litery są czytelniejsze. I tutaj Chuwi nie zawodzi. Panele obydwu laptopów mogą się bowiem pochwalić  rozdzielczością 2160 × 1440 pikseli. To znacznie więcej, niż HD Ready typowego dla tanich laptopów.

Zobacz też: Światłowód Plusa dotarł do kolejnych miejsc – operator korzysta z infrastruktury Inei i Nexery

Sercem podstawowego wariantu jest układ Intel Celeron J4115 ze zintegrowanym układem graficznym Intel UHD Graphics 600. Nie jest to demon prędkości, jednak do pracy biurowej, przeglądania sieci, a nawet starych gier jak najbardziej wystarczy. O pracę w przeglądarce również nie musimy się martwić dzięki zintegrowanej pamięci operacyjnej 12 GB. Korzystanie z Chrome nie powinno być tutaj udręką, nawet przy wielu kartach. Jeśli zaś chodzi o miejsce na pliki, to producent wyposażył go w 256 GB nośnik SSD. Wystarczająca powinna być także zintegrowana bateria. Ta oferuje bowiem pojemność 38 Wh. W parze z energooszczędnym procesorem powinno się to przełożyć na kilka godzin pracy z dala od gniazdka. Cena? 399 USD, czyli około 1550 PLN. Warto dodać, że jako mieszkańcy Unii Europejskiej możemy zamówić go z przesyłką z Hiszpanii.  

Źródło: Gizmochina

Google News
Obserwuj ANDROID.COM.PL w Google News i bądź zawsze na bieżąco!
Obserwuj

Paweł Maretycz

Sceptyczny fan nowych technologii. Uwielbia małe urządzenia, nawet jego komputer to mini ITX.